Znakomicie sportretowana przez konserwatywnego publicystę. Książka Medialna wojna polsko-polska doskonale obrazuje spór między zwolennikami różnych obozów politycznych. Opracowanie ważne i potrzebne, choć pełne emocjonalnych wywodów, zapatrywań autora na ten czy inny temat.
Z obiektywizmem dziennikarza też różnie bywa. Jednego mu odmówić nie możemy: Łukasz Żygadło znakomicie uchwycił zjawiska zachodzące w polskich mediach.
Twórca internetowego kanału prześledził proces kształtowania się wpływu znaczących graczy na opinię publiczną. Żurnalista pokazuje genezę wielkich koncernów i ich siłę oddziaływania przez kreowanie wątłych moralnie autorytetów.
Łukasz Żygadło snuje swoją opowieść od przemian ustrojowych, analizuje kondycję ówczesnej prasy.
Publikacja stanowi zbiór osobistych, subiektywnych przekonań, do których oczywiście autor ma prawo.
W tym bez wątpienia interesującym eseju sporo miejsca poświęcono politykom. Skoncentrowano się na sprawie małżeństwa Kwaśniewskich i ich domniemanej posiadłości w Kazimierzu.
Komentator polityczny przypomina dzieje powołania do życia ,,GW", TVN, Polsatu. Nie omieszkał, tu pełna zgoda, wspomnieć jednostronnej wykładni tych mediów.
Skandal z ''urodzinami'' Hitlera
Wszystkie okoliczności przypomnianej sprawy wskazują na dziennikarską prowokację z udziałem hajlującego reportera. Reportaż wywołał słuszne oburzenie społeczeństwa, ponieważ w Polsce istnieją grupy neonazistowskie, głównie w podziemiu. ABW podaje, że środowiska te stanowią zagrożenie o charakterze rozproszonym i marginalnym w naszym kraju. Stanowią jednak duże zagrożenie dla ładu i bezpieczeństwa państwa.
Wracając do meritum. Problem z niezależnością przedstawicieli czwartej władzy nie dotyczy jedynie charakteryzowanych środków masowego przekazu, o czym dziennikarz ewidentnie zapomina.
Łukasz Żygadło przygląda się temu, w jaki sposób ośrodki opiniotwórcze kreują rzeczywistość i jak ją deformują. Niektóre aspekty wyostrza, ale po to, aby wzbudzić w czytelniku refleksję.
Programowanie neurolingwistyczne
Nagminnie stosowane przez media. Co to takiego? W sporym uproszeniu: pod pojęciem tym rozumiemy, iż jest to zbiór technik pozwalających na szeroko zakrojone zabiegi o charakterze manipulacyjnym. Mamy do czynienia z destrukcyjnym procederem stojącym w sprzeczności z fundamentalnymi zasadami demokracji. Programowanie neurolingwistyczne przeprowadzane jest intencjonalnie. Termin ten występuje w naukach społecznych i ekonomicznych.
Reasumując
W recenzowanym opracowaniu znajdzie czytelnik mnóstwo sądów, często przytłacza nadinterpretacja pisarza. Zasadniczym mankamentem studium pozostaje brak przedstawienia odmiennych punktów widzenia. Reportaż z pewnością kontrowersyjny i niewygodny.
Dla kogo? Dla osób zaciekawionych rolą współczesnych mediów w Polsce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz