Pisze jej wytrawny znawca, który zaznacza:
Nie ma innej Rosji. Jest taka, jaka była, jaka jest i będzie.
Pisze jej wytrawny znawca, który zaznacza:
Nie ma innej Rosji. Jest taka, jaka była, jaka jest i będzie.
Recenzja udanego debiutu Emilii Skowron Posucha, stanowiącego zarazem zgrabne połączenie kilku gatunków literackich.
Fikcyjny konflikt zbrojny między nieistniejącymi państwami. W tle główna bohaterka spędzająca ten trudny czas u krewnych zaginionego męża w kraju agresora..... Opowieść tę cechuje wielowątkowa i przemyślana fabuła.
Co łączy wiejskiego proboszcza z utopionym dzieckiem? Dokąd prowadzą tunele pod wodą? I wreszcie co oznaczają tajemnicze szepty? Tę zagadkę próbuje rozwikłać główny bohater, po latach nieobecności wracający w rodzinne strony i przedstawiający się jako ''Dionizowy wnuk". Nie spodziewajcie się jednak pospolitego kryminału z tabloidowymi wątkami- to nie ten kierunek. Pisarz z wprawą skonstruował historię na pograniczu thrillera psychologicznego z motywem winy, nierozliczonej przeszłości powracającej niczym bumerang.
Narratorem jest starszy mężczyzna, snujący zdarzenia z własnego życia, dramatyczne i wzruszające jednocześnie. Na poczet atutów opowieści zaliczam gęstą, niepokojącą atmosferę. Sporo tu niedomówień, traum, które bohaterowi próbują nieudolnie zagłuszyć.
Zauważ, że....
Miej na uwadze, iż:
W bardzo dobrym reportażu pióra Mariusza Nowaka Ludzie więzienia. W tym miejscu podkreślić należy, że recenzowana pozycja, mimo że opisuje brutalną rzeczywistość za murami- nie próbuje nikogo szokować. Poznajemy perspektywę człowieka, obecnie majora w stanie spoczynku, który dzieli się z nami swoimi doświadczeniami, przemyśleniami, służbę pełnił przez dwadzieścia trzy lata.
Wywody pisarza absolutnie nie mają charakteru bulwarowego, ich zamierzeniem nie jest wzbudzanie sensacji w odbiorcach. Cel tej książki jest zupełnie inny, autor pozostaje konkretny i rzeczowy opisując funkcjonowanie w zamkniętej przestrzeni.
Portret nietuzinkowego ułana II RP, ukazany w albumie biograficznym pod auspicjami Instytutu Pamięci Narodowej.
W przejmującym reportażu biograficznym Leny Paprockiej Z tamtej mnie nie został nikt. Zanim jednak przejdę do omówienia publikacji porządkującej multum kwestii, przywołam kilka statystyk, pokazujących skalę zjawiska.
Niepłodność bez tabu
W tym kontekście książka Leny Paprockiej wpisuje się szerzej w nakreślone wcześniej zagadnienie, kulturowo marginalizowane.
Odkąd sięgam pamięcią-do czasów nastoletniości, studenckich i wczesnej dorosłości- nie chciałam mieć dzieci. Nie potrafiłam sobie tego wyobrazić.
RECENZJA PATRONACKA
I o arkuszach pełnych ludzkich historii. Co zatem oznacza intrygujący tytuł zbioru? Podmiot liryczny objaśnia: /Witamy w Muzeum Kartek/były z nami od zawsze/atramentem wpisywano w nie dusze/pogięte/wyblakłe i zatarte/.
A jednak ocalały... Każda przesłanka do sporządzania zapisków była dobra i wystarczająca. Notatki stają się więc źródłem historycznym materialnym, wspomnieniem po epoce, ludziach i wydarzeniach: /Sobieskiego listy miłosne/do Marysieńki/powód pisania/rozstania/jak widać tego warte/.
Pisze jej wytrawny znawca, który zaznacza: Nie ma innej Rosji. Jest taka, jaka była, jaka jest i będzie. Perspektywa Macieja Pieczyńskieg...