wtorek, 20 września 2022

Nie taki diabeł straszny, jak go malują

Czyli rozważania o podręczniku do nauczania historii i teraźniejszości (przedmiot ten zastąpi wiedzę o społeczeństwie) pióra prof. Wojciecha Roszkowskiego, cenionego historyka i publicysty.

Zacznę, że wokół tego opracowania działo się bardzo dużo złego, wiele osób wytaczających najcięższe działa, książki w ogóle nie przeczytało. Wbrew obiegowym opiniom, podręcznik nie jest narzucony odgórnie, a zatem to w gestii nauczyciela leży czy z decyduje się pracować z  tym właśnie dziełem.

Przeczytałam gdzieś, że wydawnictwo Biały Kruk w porozumieniu z autorem zdecydowało się wycofać sporny fragment o in vitro. Choć profesor utrzymywał, że nie chodziło mu o obrażanie dzieci poczętych tą metodą. Nigdzie też nie zestawiono feminizmu z nazizmem.

Chciałabym jednak zwrócić uwagę na kilka innych kwestii. Otóż sposób prowadzenia narracji jest trudny, jak dla ucznia liceum czy technikum. Treść przeznaczona raczej dla studentów historii czy politologii jako szybka powtórka przed egzaminem.

Słabo scharakteryzowano kryzys kubański, Wojciech Roszkowski podaje, że: Waszyngton zrezygnował  z planów obalenia Castro. Nie, wciąż kontynuowano operację ,,Mangusta", wymierzoną w kubańskiego dyktatora. Luka wywiadowcza Amerykanów trwała aż szesnaście dni. Długo? Długo. O spotkaniach Kennedy'ego z Chruszczowem w Wiedniu ledwo wzmiankowano, i to w innej części podręcznika. Inicjatorem podjęcia dialogu, był 35. prezydent USA, przywódca sowiecki domagał się wycofania amerykańskich rakiet z Turcji, tzw. ,,Jupiterów".

Kolejną rzeczą wymagającą komentarza, jest rozdział poświęcony problemom rasowym w USA. Historyk pisze: Od początku lat sześćdziesiątych XX w. w stanach południowych nasilały się akcje protestu przeciw dyskryminacji czarnoskórych obywateli, zapoczątkowane jeszcze pod koniec lat pięćdziesiątych. Zgadza się, w tym miejscu warto było przypomnieć, postać Rosy Parks, nazywaną często ,,matką ruchu praw obywatelskich''. Kobieta znana była z tego, że odmówiła ustąpienia miejsca w autobusie białemu pasażerowi.

Prof. Wojciech Roszkowski wspomniał oczywiście o ideach pastora Kinga wyrażonych w słowach I have a dream. Natomiast aż się prosiło o krótką wzmiankę na temat młodego człowieka, któremu odmówiono podjęcia studiów na uniwersytecie w Ole Missisipi. Po interwencji prezydenta James Meredith, bo to o nim mowa, mógł podjąć naukę. To, co się z nim stało później, i jakiej dokonał wolty stanowi już odrębną opowieść.

Podręcznik zawiera mnóstwo prywatnych ocen autora, niektóre fotografie są zbyt drastyczne. Ponadto po każdym z rozdziałów zamieszczono kody QR, które uczeń może pobrać oraz wysłuchać tego, o czym mówi historyk.

niedziela, 11 września 2022

Wojna. Piekło kobiet

Christina Lamb w wybornym reportażu podjęła się analizy trudnej sytuacji kobiet podczas wszelkich konfliktów zbrojnych.


Gwałt. Ta forma opresji i zniewolenia kobiet była obecna od zarania dziejów, zjawisko nie jest nowe. Już w czasach starożytnych dochodziło do przemocy seksualnej wobec dziewcząt i ich matek. ,,Ojciec historii'', czyli znany każdemu jako Herodot z Halikarnasu scharakteryzował ten haniebny proceder, gdy Grecy czy Fenicjanie porwali kobiety. Dość wspomnieć o słynnej Helenie, której uprowadzenie stało się asumptem do rozpętania wojny trojańskiej. Autor Dziejów zbagatelizował całą sprawę, odpowiedzialność przerzucał na ofiary: Bo przecież to jasne, że gdyby [kobiety] same nie chciały, nigdy nie zostałyby uprowadzone. Opis jakby żywcem wyjęty ze współczesnej rozprawy sądowej.

Akceptacja, przyzwolenie na gwałty, stanowiły rodzaj wynagrodzenia dla zuchwałych i rozbestwionych sołdatów. Oprawcy nie przebierali w środkach, dla nich godność ludzka nie miała najmniejszego znaczenia.

Bośnia i Hercegowina. Srebrenica. Rwanda. Irak. Nigeria. Czeczenia. Ukraina.

Autorka uważnie słucha przejmujących opowieści swoich bohaterek, potrafi wykrzesać z siebie empatię. Milczy, kiedy trzeba, pochylając się nad ich gehenną i upodleniem. Przez kobiety przemawia oczywista gorycz, poczucie krzywdy i niezrozumienia: Oddałyśmy to, co miałyśmy najcenniejszego, ale nie znajdziecie naszych nazwisk wyrytych na żadnym pomniku.

Christina Lamb przytacza dane: podczas wojny w Bośni i Hercegowinie ofiarami przemocy seksualnej zostało 60 tys. tamtejszych obywatelek, w Rwandzie te liczby oscylują od 100 do 250 tysięcy.

Doznana krzywda doszczętnie zrujnowała tym kobietom życie, niestety, nie znalazły pocieszenia wśród społeczeństwa: stygmatyzacja, napiętnowanie dzieci poczętych w ten sposób. Zmagały się z oskarżeniami o kłamstwo, ewentualnie o prostytuowanie się, kupczenie ciałem. Przygnębia historia zgwałconej dziewczyny, odrzuconej przez najbliższych. Matka wyjęła złote kolczyki z uszu, wręczając je córce, rzekła: Weź je, odejdź i nigdy nie wracaj.

Z raportu ONZ: przemoc seksualną stosowano na wojnie: Tak długo, jak istnieją konflikty.

środa, 7 września 2022

Skala i siła inwigilacji. Konfidenci oraz ich ofiary

Dziś pragnę skreślić słów kilka na temat najnowszej, znakomitej syntezy naukowej pióra prof. Sławomira Cenckiewicza pt.: Agentura. Jej lektura (bardzo pouczająca i obowiązkowa) pochłania czytelnika do reszty, publikacja broni się rzetelną kwerendą archiwalną.

Książka Agentura stanowi nowatorską, a zarazem przystępną monografię naukową, pokazującą siłę służb i ich pomagierów. Praca ta składa się ze zbioru artykułów(zaktualizowanych) publikowanych w tygodniku Do Rzeczy.


Nasza opowieść rozpoczyna się od przypomnienia najważniejszych Osobowych Źródeł Informacji, to solidna wiedza, odsłaniająca kulisy kariery wielu prominentów. Przeczytamy o ''przedsiębiorczym" Aleksandrze Gawroniku, tym samym, który został uniewinniony od zarzutu zlecenia morderstwa Jarosława Ziętary. Dowiemy się też co nieco o koneksjach polonijnego biznesmena, Edwarda Mazura, jego również błyskawicznie oczyszczono z podejrzeń o wydanie wyroku śmierci na gen. Marka Papałę. Tutaj historyk posiłkuje się dobrym reportażem Sylwestra Latkowskiego.

Jakie ''zasługi" mają Mirosław Hermaszewski i Lesław Maleszka? Dużo zawdzięczają Polsce ''ludowej", w szczególności TW ,,Ketman".

Esbecy konkludowali, iż większość istotnych materiałów pochodzi od OZI, umocowani byli w niemal każdym środowisku. Od współpracy nie wymigali się nawet ludzie tak zasłużeni jak prof. Witold Kieżun (ta sprawa została wnikliwie opisana przez naukowców) ps. ,,Tamiza" czy Zbigniew Ścibor-Rylski ,,Zdzisławski".
Niektórzy z bohaterów tej jakże ważnej książki, mimo ujawnienia ich przeszłości, wciąż traktowani są z nabożną czcią. W zasadzie nigdy nie zostali rozliczeni, z lustracją i dekomunizacją walczyli na każdym możliwym polu. Nigdy nie zostali uznani za persona non grata, byli podejrzani o przestępstwa przeciw zdrowiu i życiu, znaczna z nich to kłamcy lustracyjni. Takie rzeczy były możliwe tylko pod ochronnym parasolem III RP i jej włodarzy.

Kolejny z rozdziałów poświęcony został Lechowi Wałęsie- salonowemu pupilowi. Anatomia kłamstwa: zapis cynicznej gry byłego prezydenta i jego akolitów. Histeryczna reakcja tamtych środowisk wiele nam pokazała. Jak się rodziła i upadała legenda Lecha Wałęsy? Prof. Sławomir Cenckiewicz wzmiankuje też o nieślubnym synku przywódcy Solidarności, nigdy przez niego nieuznanym. Szokuje opinia na temat Wałęsy, sporządzona przez SB: 
Jego działalność po zajściach grudniowych miała charakter pozytywny [...]. Był bezwzględny wobec kolegów na których donosił. Śledził ich, podsłuchiwał, dostarczał bezpiece ich rękopiśmienne notatki, by mogła porównać charakter pisma z kolportowanymi ulotkami, a gdy nie znał ich nazwiska, opisał w szczegółach ich sylwetki, zapewniając, że ustali jak się nazywają.
Nie o samych agentach jest tu mowa, ale raczej o reperkusjach ich pajęczej sieci powiązań, bardzo destrukcyjnych dla bezpieczeństwa i ładu społeczno- prawnego Polski. Co zrozumiałe, treść jest mocno oskarżycielska, historyk upomina się o prawdę.

Książka dedykowana jest Józefowi  Szylerowi, bohaterowi Grudnia'70, który ucierpiał w wyniku donosów ,,Bolka".

poniedziałek, 5 września 2022

Polacy oczami Ukraińców

Ta arcyciekawa, jak się początkowo wydawało, książka ukazała się jeszcze przed inwazją Rosji na Ukrainę.


Lektura w zasadzie niczym nie zaskakuje, oprócz może ciekawych spostrzeżeń (obiektywnych i subiektywnych) sąsiadek  zza wschodniej granicy, które w poszukiwaniu lepszej przyszłości dla siebie i swoich rodzin, przybyły do Polski. Wedle badań przywołanych przez  Monikę Sobień- Górską, aż 94 procent pracowników z Ukrainy odczuwało wówczas (2019r.) satysfakcję z pracy w naszym kraju.

Niektóre sądy są mocno dyskusyjne, bazują na powszechnie znanych stereotypach: te są takie, a tamte takie. Wszystkie bohaterki chcą godnie żyć i pracować w Polsce, tak samo czują, mają swoje marzenia i pragnienia. Sygnalizują o trudnych doświadczeniach: wulgarne zaczepki czy oskarżenia o kradzież, szybko musiały dostosować się do nowych warunków.

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że historie te są mocno podrasowane, upiększone na potrzeby chwili. Owszem interlokutorki są wykształcone, inteligentne i błyskotliwe, nie wszystkie myślą schematycznie. Daleka jestem od ksenofobii czy rasizmu, ale ich zwyczaje, podejście do dbania o wygląd fizyczny, nie wszędzie się przyjmą, nie znaczy to, że Polki są zaniedbane i niechlujne. A co do porządków, to cóż, różnie bywa.

Spojrzenie Ukrainek na kwestię Wołynia również stanowi punkt sporny. Jedna z kobiet dzieliła się refleksjami (wypowiedź przytaczam w całości) po produkcji Wojciecha Smarzowskiego: Uważam, że to nie jest dobry film, bo pokazał sytuację wyrwaną z kontekstu dwudziestolecia międzywojennego, a tego nie można rozpatrywać tak osobno. W całym filmie, a widziałam go dwa razy, wyliczyłam zaledwie trzy krótkie sceny, w których zasugerowano, jaki naprawdę klimat panował wokół Ukraińców przed wojną światową i w czasie jej trwania. Że to piekło nie wzięło się znikąd, a na pewno nie zostało stworzone na kilka miesięcy przed samą rzezią. Ten scenariusz jest grubą prowokacją.

Czy myślimy o tym samym filmie?

Zostawmy tę sprawę, na poczet walorów zaliczam sporą dawkę wiedzy o ukraińskiej kulturze.

wtorek, 30 sierpnia 2022

Nowatorstwo i awangarda

Okres międzywojnia przyniósł znaczne ożywienie w kulturze, to właśnie wtedy tworzyli najwybitniejsi. O dziełach znakomitości pisze autorka, zachęcając czytelnika do poszukiwań artystycznych. Siła oddziaływania na odbiorcę była ogromna: plakaty, prospekty.


Publikacja obfituje w mnóstwo ciekawostek, np. czy wiedzieliście, że miłośnikiem filmów animowanych Walta Disneya był sam Józef Piłsudski?

Dziecięca kultura popularna utożsamiana była z komiksami, na tym polu prym wiódł Marian Walentynowicz wespół z Kornelem Makuszyńskim. Przygody bohaterów zazwyczaj miały szczęśliwe zakończenie.
W latach 1938-1939 ukazywało się pismo Gazetka Miki, skierowane było do dzieci. Różniło się jednak od amerykańskiego pierwowzoru, w trosce o młode pokolenie, zrezygnowano z poszczególnych tekstów. Pojawiały się za to nieco ambitniejsze opowiastki pióra Jana Brzechwy czy Juliana Tuwima.

Katarzyna Nowakowska- Sito zwraca uwagę na abstrakcjonizm czasów XX wieku, awangardę i jej rolę w kształtowaniu trendów (porzucenie tradycyjnych form). Pojawiają się Witkacy i Strzemiński jako kluczowi przedstawiciele tegoż nurtu, bazującego na indywidualnych środkach wyrazu. Czy w ogóle pamiętamy o genezie terminu awangarda, wywodzącego się z nomenklatury wojskowej i oznaczającego przednią straż? Władysław Strzemiński jasno wyraził swój styl, nazywając go unizmem (tj. kwadratowe płótna utrzymane w jednolitej barwie).

Zainteresował mnie rozdział, w którym scharakteryzowano umeblowanie ''pokoju dla kawalera''; komplet ten zaprojektował Czesław Knothe i składał się z: biurka z blatem do pracy, półki na książki, krzesła i szafy. Zestaw odznaczał się prostotą oraz bezpretensjonalnością, ujmował również naturalnością i schludnością. Stawiano na harmonię i estetykę.

Kilka zdań poświęcono niemieckiemu ośrodkowi naukowemu Bauhaus, dyktującemu nowe trendy.

Co wiemy na temat ''księżniczki sztuki polskiej"? Mowa oczywiście o Zofii Stryjeńskiej, od dziecka przejawiającej talent plastyczny. Przyszła artystka studia podejmuje, będąc... przebraną za chłopaka. W owym czasie w Niemczech kobiety nie mogły studiować.

Omówienie kluczowego dorobku skłania do dalszych poszukiwań i namysłów nad sztuką XX wieku; na końcu oryginalnego opracowania zamieszczono podręczny słowniczek objaśniający ewentualne zawiłości. Po każdym z rozdziałów znajdziemy specjalny szkicownik pozwalający rozwinąć potencjalne talenty. Możemy puścić wodze fantazji i wymyślić hasło reklamowe (a nawet produkt!) bądź zaprojektować wnętrze, świetna zabawa po pracy. Jak wyglądałby projekt Waszego menu i czy zyskałby aprobatę pasażerów ''Batorego"?

Miłym dodatkiem do książki był zestaw składający się z notesu i artykułów piśmienniczych.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl. Tekst został wyróżniony przez redakcję portalu.

piątek, 26 sierpnia 2022

Muzy artystów

Intrygujące i tajemnicze, co o nich wiemy? Odważne, zaradne oraz błyskotliwe. Nie brakowało im też ambicji i talentów. Każda z nich była inna, a jednocześnie wiele je łączyło, w jakiś sposób przyciągały uwagę mistrzów, stając się ich modelkami. Co się za tym kryło?


Ekscentryczna Tamara Łempicka, dystyngowana Mona Lisa czy enigmatyczna Dziewczyna z perłą. Mona to skrót od ma donna, tj. ,,moja pani'' w połączeniu z imieniem bohaterki dzieła renesansowego artysty. Obraz powstawał długo, bo przez cztery lata.

Teraz garść faktów historycznych. Lisa Gherardini (Lisa del Giocondo) poślubiła zamożnego kupca handlującego jedwabiem, to z jego inspiracji właśnie powstał portret młodej kobiety, podziwiany na całym świecie. W ówczesnej Florencji kupiectwem mogli zajmować się wyłącznie mężczyźni, kobietom przypadała więc tradycyjna rola. Trzeba wiedzieć, że Giocondo jako człowiek majętny o wysokiej pozycji społecznej i zawodowej, dzieło zamówił u nie byle kogo. Postawił na najlepszego, Leonardo cieszył się już zasłużoną estymą, natomiast małżonek Lisy miał już swoje koneksje, od dawna utrzymywał zażyłe kontakty z rodziną Vinci. O tym, iż handlarz był bogaty, zaświadcza jeszcze jeden fakt, był donatorem kaplicy z ołtarzem św. Franciszka. Tutaj też został pochowany.

Jak więc było, Giocondo oszukał słynnego Włocha i nie zapłacił za portret czy nie? Czy to perfekcjonista nie był zadowolony z tego, co stworzył? Małgorzata Czyńska jest zdania, że małżonek Mony nie wywiązał się jednak z umowy.

Która z pań prowadziła zakład krawiecki i trudniła się szyciem sukien dla możnych dam? Dlaczego jedna z nich porzuciła pracę u samego Gustawa Klimta?

Publikacja Kobiety z obrazów stanowi fascynujące studium przypadku, choć przygotowane na szybko. Mam kilka zasadniczych uwag co do zawartości merytorycznej książki. Rozdziały poświęcone najważniejszym bohaterkom nie są długie ani nużące, ale spodziewałam się, że będą bardziej pogłębione. Można zatem odczuć pewien niedosyt. Zabrakło mi całościowego podsumowania, natomiast bibliografia wygląda bardzo interesująco.


poniedziałek, 22 sierpnia 2022

Orwell XXI wieku?

Rzecz o całkiem udanym debiucie literackim jarosławianki Magdy Puzio. Fabuła oscyluje wokół wydarzeń powszechnie nam znanych.


Jest rok 2035, postpandemiczna rzeczywistość, ale rządzący od lat jeszcze nie okiełznali skutków zarazy trapiącej społeczeństwo. Życie obywateli zostało podporządkowane w całości najważniejszym wytycznym, żadne spotkania towarzyskie nie wchodzą w grę. Władza chce wiedzieć wszystko o Polakach, kto, co, gdzie i kiedy. Każda próba przemieszczania się wymaga specjalnego pozwolenia.

Mamy więc w tej powieści wszystko: izolacja, inwigilacja, niewinne podglądactwo stało się niebezpieczne. Tutaj od lat partia dzierży ster rządów, nic się nie zmieniło, sprawuje ten sam rząd dusz: jedna telewizja, jedna partia. Klimat jak u Orwella w 1984, jeśli ktoś lubi taką aurę, winien sięgnąć po tę pozycję. Współczesna policja myśli i przekonań, nie zdążysz się zastanowić, oni już będą o tobie wiedzieć sporo. Czy taka czeka nas przyszłość, w której nikt nie ufa już nikomu? Treść wydaje się nieco surrealistyczna, ale czy rzeczywiście? Czy to tylko kreacja? Fakt, autorce wyobraźni nie brakuje.

Przed takimi wyzwaniami stają cztery sympatyczne przyjaciółki: Wanda, Matylda, Zuza. Każda z bohaterek ma swoje kłopoty, rozterki natury etyczno-moralnej, ale wszystkie chcą działać. Są to wyraziste postaci, o jednoznacznych przekonaniach. Dziewczyny angażują się w podziemną działalność, ale czy im się uda?

W Nowej rzeczywistości pojawiają się nawiązania do wydarzeń politycznych, Strajku Kobiet, etc.

Portal @granice to moje odkrycie ostatnich kilku miesięcy, ponieważ zupełnie za darmo możemy  otrzymać możemy jeszcze świeże tytuły. Wystarczy wymienić tylko zgromadzone punkty na książki i czekać na przesyłkę. Tymczasem uciekam, bo punktów mało a książek dużo.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują

Czyli rozważania o podręczniku do nauczania historii i teraźniejszości (przedmiot ten zastąpi wiedzę o społeczeństwie) pióra prof. Wojciecha...