Władza ludowa zaglądała ludziom do kuchni i nie tylko tam zresztą. O życiu w komunistycznym, paranoicznym systemie, przypomina autorka monumentalnego dzieła (liczącego ponad 500 stron!), traktującego o realiach minionej epoki. Dla niektórych będzie to nostalgiczna podróż w przeszłość, a dla innych lekcja historii.
Wartość merytoryczna, naukowa publikacji
Monika Milewska w swojej opowieści stosuje klasyczną zasadę od ogółu do szczegółu, na przystawkę serwuje nam w sposób syntetyczny garść niezbędnych informacji o tamtych czasach. Danie główne to już zbiór konkretnych wiadomości, okraszonych erudycją i wnikliwą znajomością realiów. Najlepsze kąski zostawiono na deser.
Zwyczaje kulinarne, takie jak pory spożywania posiłków, sposoby ich serwowania, zachowania przy stole czy sam wybór produktów i dań są częścią kapitału kulturowego i wyznaczają miejsce jednostki w społeczeństwie.
Między propagandą a rzeczywistością
Czym były sklepy za żółtą firanką i co można było w nich nabyć? Czy każdy obywatel mógł zrobić w nich zakupy? Kto się bał Coca-coli i dlaczego? Którzy literaci pozostawali na usługach rządzących?
Przepełniona ideologią gospodarka socjalistyczna nie radziła sobie nawet z klęską urodzaju. Dlatego słowo smacznego mogło brzmieć w tamtych czasach jak dowcip.
Monika Milewska w wyśmienitym studium cytuje liczne dokumenty, artykuły, wspomnienia, dokonała starannej kwerendy, co wpłynęło na odbiór pracy.

