wtorek, 21 lipca 2026

Cata- Mackiewicza wyobrażenia o Niepodległej

 


Stanisław Cat- Mackiewicz, prawnik, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, związany z wileńskim środowiskiem konserwatystów. W 1939 roku więziony w Berezie Kartuskiej, po 17 września tego samego roku pozostawał na emigracji. W swojej twórczości opisywał m.in. dylematy związane z powrotem do ojczyzny.

Pseudonim ''Cat" pisarz zaczerpnął z opowiadania Rudyarda Kiplinga o kocie podążającym własnymi ścieżkami. Przydomek, który obrał, okazał się niezwykle trafny.

Jak się zapewne domyślacie, tytułowa Lady Makbet stanowi figurę niezmywalnej winy, odpowiedzialności, co autor w szczególności podkreśla. Owo porównanie odnosi się do działalności polskich elit emigracyjnych.

Mackiewicz rozlicza ówczesnych polityków za brak realizmu w stosunku do Aliantów i Sowietów. Głównie dostaje się Stanisławowi Mikołajczykowi, ale nie oszczędzono również gen. Władysława Sikorskiego. Tego ostatniego ''Cat" wyjątkowo surowo oceniał za podpisanie układu z Iwanem Majskim.

Sporo miejsca działacz polityczny poświęca krytyce sojuszników, gdyż wyrażał przekonanie (słusznie!), że ich rzeczywistym celem nigdy nie była obrona polskich interesów i polskiej niepodległości.

Sądy prawnika są ostre, niewygodne i wynikają z silnego przywiązania do kraju, bo jak podkreślał, pozostaje [Mackiewicz]: 
Najlepszym, najbardziej patriotycznym rodzajem Polaka, najbardziej Polskę kochającym.

Dostrzegał nadchodzący kataklizm i nie mógł się z tym pogodzić,, chodzi tu też o sowiecki kolonializm. Autor doskonale polemizuje ze swoimi adwersarzami, kulturalnie, ale stanowczo.

Publicystyka Stanisława Cata- Mackiewicza nie straciła nic na aktualności. Wciąż zasadne pozostają niektóre kwestie, jaka jest cena kompromisu, czy istnieje moralność w życiu politycznym?

Konserwatysta wyraźnie występuje w obronie ojczyzny i jej spraw, sprzeciwia się szkalowaniu Polski na salonach międzynarodowych, w prasie. Mimo poruszanych zagadnień, jego styl pozostaje żywy, pisarz posiadł wyborną sztukę argumentacji.

Ostateczna ocena dorobku literackiego twórcy wileńskiego dziennika ,,Słowo"

Lektura pism Stanisława Cata- Mackiewicza usatysfakcjonuje wymagających czytelników, oczekujących od książki czegoś więcej niż tylko rozrywki.

Czytelnik odnajdzie tu sporo odpowiedzi na temat przyszłości Polski, diagnozy autora są racjonalne i ponadczasowe.
Lady Makbet myje ręce to zbiór esejów zamykających się w latach 1944-1946, ale wykazujących jednak szerszą perspektywę.

Interesujesz się historią? Świetnie! W takim razie ta książka będzie dla Ciebie! Jeśli próbujesz zrozumieć mechanizmy polityczne, wykładnia ''Cata" ułatwi ich przyswojenie.

Skuś się, jeśli cenisz lekkie, ale intelektualne pióro pobudzające do myślenia.

poniedziałek, 20 lipca 2026

O tym, co nas blokuje i nie pozwala cieszyć się życiem

 


Dowiesz się tego z lektury książki Doroty Puzio Reset umysłu, która dziś ma premierę!

Celem recenzowanej publikacji jest przybliżenie mechanizmów, które nas ograniczają i zatrzymują w miejscu. Ekspertka przekonuje, że warto i trzeba zawalczyć o nową, lepszą jakość życia.
W każdym z  rozdziałów Dorota Puzio wnikliwie charakteryzuje taki stan rzeczy, sięgając do najgłębszych zakamarków psychiki. Tłumaczy też pewne zachowania w rozmaitych sytuacjach.

Omawiana pozycja ma charakter poradnika psychologicznego, tu nie dominuje teoria, a raczej przykłady z życia wraz z komentarzem autorki.

Na opracowanie Reset umysłu składa się 30 sesji z gabinetu terapeutycznego, z poszanowaniem tajemnicy zawodowej. Imiona bohaterów są fikcyjne, ale ich problemy nie.

Dorota Puzio dostarcza praktycznej wiedzy bez zbędnego nadęcia. Treść pozbawiona jest akademickiego, mentorskiego tony oraz naukowego żargonu.

Uważam, że
W opowieściach klientów psycholożki odnajdzie się każdy z czytelników, który mierzył się z podobnymi dylematami, rozterkami. Z rozmówcami Doroty Puzio łatwo się zatem utożsamić.

Moja ocena
Poradnik Reset umysłu nie jest suchym, gotowym zestawem zaleceń. Pisarka daje konkretne wskazówki, w jaki sposób skutecznie nad sobą pracować.
Dorota Puzio proponuje tzw. reset, czyli skuteczną zmianę nawyków i przekonań utrudniających codzienne funkcjonowanie. Co istotne, znawczyni tematu pozwala swoim bohaterom na samodzielne ''odkrycie" prawdy o sobie i wcieleniu zmian w życie.

Dorota Puzio prowadzi nas przez proces: od uzmysłowienia sobie destrukcyjnego sposobu myślenia, przez rozwój osobisty i przejęciem sprawczości.

Dla kogo jest książka Doroty Puzio Reset umysłu?
Reset umysłu przeznaczony dla osób nieumiejących uwolnić się od przeszłości i które czują, że wcześniejsze doświadczenia paraliżują ich działania.

Po tę publikację winni sięgnąć czytelnicy pragnący zrozumieć swoje emocje i mechanizmy obronne.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorce.

niedziela, 19 lipca 2026

Fantastyczna niedziela

 


Dziś kolejna odsłona z cyklu weekend z fantastyką. Tym razem zapraszam Was w podróż do Kijowa, do 1222 r. Cytując klasyka: 

  To był dziwny rok.

Wprawdzie chodziło o zupełnie inną epokę, ale analogia pozostaje.

Już na początku dostajemy zapowiedź tego, czego możemy się spodziewać:

W 1222 roku nie było już spokoju nad Dnieprem.

Rusią Kijowską wstrząsają wydarzenia zaburzające dotychczasową egzystencję tamtejszej społeczności. Na domiar złego kniaź Mścisław lekceważy wszelkie oznaki zagrożenia. Dobremu samopoczuciu nie ulega odważny wojownik Vladimir uważający, że coś jest na rzeczy. W związku z powyższym bohater upatruje nadziei w pewnym Starcu, wyrusza więc na jego poszukiwania. Czy zdąży? Jak zakończy się jego wędrówka?

Pisarz obrazuje sytuację między wolnością a niewolą, dzieli je cienka granica. Wszak nic nie jest dane nam na zawsze.

Czas próby... jest historią utkaną z obaw, wątpliwości i zachowań w obliczu nadciągającego nieuchronnie niebezpieczeństwa.

Czy wszystkim można ufać?

Aleksander Daszkin dość oszczędnie serwuje nam emocje, atmosferę niepokoju. Opowieść ta zawiera kilka istotnych mankamentów, o których należy wspomnieć. Przede wszystkim sposób narracji pozostawia wiele do życzenia, bohaterom brakuje indywidualności i wyrazistości. Ich postępowanie wpisuje się w popularny motyw: dobro-zło/lojalność/światło-mrok.

Dodatkowo dialogi odznaczają się zbędnymi dłużyznami, całość sprawia wrażenie przegadania.

Poza tym poszczególne wątki nie wnoszą nic do  schematycznej i przewidywalnej fabuły. Niepotrzebnie tylko zaburzają rytm czytania. Mnogość opisów może przytłaczać, są też zbyt ogólne.

Myślę, że nie do końca wykorzystano potencjał historii z ciekawym motywem słowiańskim. Ta opowieść miała szansę, aby wybrzmieć. Stało się inaczej. Na ten stan rzeczy złożyły się wskazane czynniki.

Sięgnij po książkę, jeśli odpowiada Ci ten gatunek i szukasz literatury z nutą psychologii. Jeśli jednak oczekujesz zaskakujących zwrotów akcji, to się rozczarujesz. Kto wie, być może lektura spełni Twoje oczekiwania.

Współpraca recenzencka z Wydawnictwem AlterNatywnym.

 

piątek, 17 lipca 2026

Hierarchowie w obliczu komunistycznego reżimu. Studium przypadku

 

O nadrzędnej roli Kościoła katolickiego w czasach słusznie minionych. O postawach jego przedstawicieli, możliwościach i ograniczeniach. O angażowaniu się duszpasterzy w życie społeczne i gospodarcze.  O niezłomnym trwaniu w swoich przekonaniach. O prześladowaniach i represjach. O cenie niezależności myśli i poglądów. O tym jest ta książka.

Początek tej fascynującej monografii otwierają rozważania metodologiczne, w których Rafał Łatka wyznacza cel i przedmiot badań. Mamy tu jasno określoną perspektywę, hipotezy i konkretne źródła. To typowy zamysł dla literatury stricte naukowej i nadający treści przejrzystą strukturę.

Rys  historyczny

Po delegalizacji podziemia, to ta instytucja stała się głównym przeciwnikiem komunistów, w niej upatrywano zagrożenia. Do czasów powstania ruchów opozycyjnych, duchowni sprawowali funkcje daleko wykraczające poza ich standardowe powinności -koncentrowano się na odnowie moralnej społeczeństwa. Historyk uwypukla też, że w latach 1945-1951 żadna decyzja nie zapadła bez zgody i wiedzy Episkopatu Polski. 

Czas wzmożonej aktywności dostojników kościelnych przypadł na lata 70. i 80. ubiegłego wieku. Nie zmienia to jednak faktu, że ich postawy były ambiwalentne od samego początku: od krytycyzmu do współpracy (tzw. księża patrioci).

Kardynałowie: Sapieha i Wyszyński najbarwniejszymi  postaciami

Czy przedstawiciele Episkopatu zawsze pozostawali w opozycji do reżimu, pyta autor? Naukowiec szczegółowo odpowiada, przypominając jednocześnie, że w owym czasie liczba rodaków deklarujących przynależność do wyznania rzymsko-katolickiego wynosiła aż 90 procent. Rafał Łatka dostrzega również, że władzy nie udało się opanować Episkopatu, mimo ich usilnych starań: kościoły wciąż przyciągały wiernych, seminaria duchowne rosły w siłę.

Na nic kampanie propagandowe, powoływanie się na Marksa (religia jako opium dla ludu), ''wrogi'' element nie dał się złamać. Wszystko dzięki autorytetowi charyzmatycznych przewodników i krzewicieli wiary w niesprzyjających warunkach.

Trzeba  tutaj nadmienić o najbardziej antykościelnych akcjach wymierzonych w jego reprezentantów. Tym zajmował się Departament IV MSW, nazywany grupą ''D'':
-próby rozbijania wspólnoty od środka: powoływano organizacje o rzekomym, katolickim charakterze,  np. ''PAX";
-cenzura, indoktrynacja: w wytworzonych materiałach zarzucano księżom kolaborację z Niemcami, imperializmem.
Na łamach rządowych periodyków zamieszczano sfabrykowane fragmenty dzienników (''Ireny Kinaszewskiej);
-rugowanie lekcji religii ze szkół: ograniczano ich liczbę godzin, usuwano krzyże;
-aresztowania, procesy pokazowe: dotyczyły duchownych, jak i księży.

Należy zaznaczyć, że stosunek kardynałów do działaczy opozycji pozostawał raczej zachowawczy. Wynikało to z kilku czynników, obawiano się, że niektórzy rzeczywiście nigdy nie wyrzekli się swojej wcześniejszej aktywności.

Atutem publikacji są obszerne przypisy oraz obszerny materiał bibliograficzny, warto zapoznać się z aneksem zamieszczonym do książki, zwłaszcza z notatką dyrektora Departamentu IV na temat działalności Episkopatu Polski. Wywody cechuje wielowymiarowość, doktor habilitowany przytacza nowe, nieznane dokumenty.

Naukowiec ze znawstwem opisuje powyższe zagadnienia, uzupełniając je stosownym komentarzem. Akcenty w ocenach hierarchów są jednak równomiernie rozłożone, zarówno negatywne, jak i pozytywne.

Komu mogę polecić lekturę opracowania Biskupi w realiach PRL?
To zdecydowanie pozycja dla czytelników pasjonujących się dziejami Kościoła katolickiego i próbujących zrozumieć jego fenomen w minionej epoce. Rozważania Rafała Łatki przybliżają motywy postępowania hierarchów w sytuacji presji i strachu.

Zapoznaj się z publikacją, jeśli poszukujesz rzetelnej, innej, spokojnej narracji na temat dostojników kościelnych. Badacz pozostaje umiarkowany w ocenach, nie popada w skrajności. Nie wciela się w rolę adwokata ani oskarżyciela. I właśnie dlatego warto sięgnąć po tę książkę.

Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Instytutu Pamięci Narodowej.

wtorek, 14 lipca 2026

Kryminał trzymający w napięciu

 

Utrzymany w nieczęsto spotykanej konwencji. Przenieśmy się do malowniczej Lombardii, świata pozornie spokojnego...


Zwyczajny, upalny dzień, gdy ktoś próbuje wyeliminować niezwykle majętnego człowieka. Kto i dlaczego strzelał do seniora Blacka? Czy mężczyzna ma coś na sumieniu? Zamach na życie nestora wzbudza poważne zaniepokojenie, czy inni też są zagrożeni?

Autorka w przemyślany sposób zbudowała narrację, pokazując na pierwszy rzut oka stabilne życie bohaterów... Tutaj każdy ma jakąś przeszłość i nosi w sobie tajemnice, których konsekwencje zatajania poniosą wszyscy. 

Helen De Lorre nie odkrywa zbyt szybko kart, pozwala czytelnikowi przyjrzeć się wszystkim postaciom z bliska. Poświęca im sporo miejsca, wydobywając na wierzch drzemiące w nich demony...

Z zapartym tchem śledziłam rozwój wydarzeń, szczególnie zainteresował mnie wątek wnuczki Blacka i pewnego młodzieńca.

Helen De Lorre w wytrawny sposób tworzy klimat, akcja jest rozwojowa. Po lekturze historii pozostaje w nas niepokój, który w zasadzie towarzyszył jej od samego początku. Autorka podsyca ciekawość, konstruując napięcie psychologiczne, jednocześnie zadbała o nieprzytłaczające detale.
Klasyczna intryga, nieoczywiste rozwiązania i niespodziewane zwroty akcji.

Rodzina, ach rodzina...
Bohaterowie nie są jednoznaczni, a ich motywacje często wzbudzają kontrowersje, według zasady dobre jest wrogiem lepszego. Przyznać też trzeba, że niekiedy brakuje im konsekwencji i zdecydowania. Sporo tu niedopowiedzeń, gier sytuacyjnych, nic nie jest takie czarno-białe, jak się mogło wydawać.

Kłamstwo. Prawda. Niedomówienia. Kontrola postępowania. Władza, koneksje. Przeszłość, która rzutuje na teraźniejszość.

Ostateczna ocena
Jeśli szukasz przyzwoitego, pozbawionego drastycznych scen kryminału na lato (uwaga: spełnia obietnice z okładki), to recenzowana książka jest właśnie dla Ciebie. Opowieść ta będzie idealna dla osób lubiących nietuzinkowe rozwiązania fabularne. Poznaj dwa zwaśnione rody i rozwiązuj z nimi zagadki.

Dajcie znać, czy sięgniecie.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorce.

poniedziałek, 13 lipca 2026

Lato z fantastyką

 

RECENZJA PATRONACKA

Wyjątkowo w poniedziałek zamieszczam recenzję patronacką książki Xarv. Grzechy świata,  tego typu literatura gości na moim blogu w weekendy. Dziś, jak wspomniałam, to wyjątkowa sytuacja.


Gdzie dobro i zło przestają być oczywiste.
Wydaje się to niemożliwe, ale w tej powieści tak właśnie jest. Michał Tet wybornie kreśli wewnętrzne rozdarcie bohaterów, nie pozwalając na żadne uogólnienia i wartościowanie.

Świat, w którym bogowie mogą umrzeć. Na kontynencie skrytym w mglistej tajemnicy ludzie, elfy i krasnoludy walczą o dominację, nieświadomi, że za północnymi kryształami drzemie przedwieczne zło.

Tu grzech nie pozostaje pojęciem jedynie teologicznym, ale wpływa na życie innych. Mamy tu katalog najważniejszych występków: chciwość, pycha, zazdrość, gniew, lenistwo... Zaznaczyć trzeba, że powieść w żadnym razie nie ma charakteru moralizatorskiego. Fabuła wyróżnia się na tle innych i mocno wpisuje się w aktualne dylematy naszej egzystencji.

Czy Xarowie odłożą na bok swą pychę? Czy bohaterowie, których losy się przetną, zdołają powstrzymać nadciągającą zagładę?

Kim są zatem tytułowi Xarowie? Tego nie wie nikt, ponieważ ich pochodzenie i zamierzenia owiane są tajemnicą. Czy w moralnie upadłym świecie, mogą być zbawieniem?

Postaci są wielowymiarowe i niejednoznaczne pod względem postępowania. Zasadniczym walorem opowieści pozostaje nietuzinkowa atmosfera, duszna i mroczna, ale nie ma tu miejsca na brutalność. Pisarz pyta, ale odpowiedzi pozostawia czytelnikowi, namawia nas do zmierzenia się z własnymi ograniczeniami.

Amoralność: wybór czy konsekwencja? Czy istnieje odkupienie?

Dla kogo?

Dla wszystkich  mających skłonności do refleksji nad  etycznymi aspektami współczesnego świata. Sięgasz po fantastykę? Wspaniale, ta książka jest dla Ciebie!

Współpraca recenzencka i patronacka z Wydawnictwem AlterNatywnym.

 

wtorek, 7 lipca 2026

O subtelnej sztuce krytyki

 






















Errare humanum est, perseverare autem stultum - ta łacińska maksyma wyśmienicie ilustruje dynamikę ukrytych pozorów, które autorka brawurowo demaskuje w recenzowanej pozycji Pamflet w białych rękawiczkach. Ukryte myśli przyczajonej rękawiczki.

Książka opatrzona licznymi zdjęciami zgubionych rękawiczek, będących metaforą ludzkiej egzystencji. Helen De Lorre znakomicie to obrazuje:
Nawet wilki szanują swoich seniorów w stadzie. 
Wymowne.

Na tę ciekawą i oryginalną publikację pod każdym względem składają się trafne spostrzeżenia pisarki, pojawiają się odniesienia do życia społecznego, polityki. Wszystkie przemyślenia odznaczają  wnikliwością oraz dystansem do rzeczywistości. Refleksje są zwięzłe, dobitne, dotyczą każdej sfery naszego życia.

Uwadze Helen De Lorre nic nie umknie, żaden szczegół, błyskawicznie reaguje na rozgrywające się wydarzenia:  W katastrofie na pokazie lotniczym/ginie utalentowany pilot/Bogata w gatunki twórczość literacka/na ten temat/dostępna jest na portalach społecznościowych/R.I.P/.
Powyższy cytat stanowi aluzję do tragicznej śmierci majora Macieja Krakowiana ps. Slab w katastrofie F-16 w Radomiu.

Narratorka komentuje wiele spraw w charakterystyczny dla siebie sposób: / Jest żenadą/ że w kraju cywilizowanym/istnieje potrzeba organizowania narodowej zrzutki/na najważniejsze potrzeby/choćby inkubatory/.

Mamy tu czytelne nawiązanie do  słynnych akcji charytatywnych.

Autorka świetnie pisze, jej konkluzje są celne. Nie szczędzi nam również inteligentnego humoru: / Partnerki do 25. roku życia/Niektórzy aktorzy nie przekraczają tej magicznej granicy/ Zatem kobiety korzystajcie/ z kont takich facetów/gdyż macie określony czas przydatności do spożycia/.

Pamflet jest połączeniem satyry z błyskotliwą, psychologiczną obserwacją. Teksty (na pograniczu eseju) przez swoją konstrukcję, stają się refleksyjne i zyskują na wartości.

Pojedyncze gesty, myśli, drobiazgi.

Białe rękawiczki symbolizują tutaj też autokreację tworzoną na potrzeby chwili. Język pisarki lekki, przystępny, ale niepospolity.

Czy Pamflet...to lektura dla każdego?

To bez wątpienia lektura dla czytelnika sięgającego po inteligentną literaturę i mającego skłonności do namysłu nad sprawami codziennymi. W tym gatunku odnajdzie się każdy, kto szuka tekstów, które nie narzucają własnej, jedynie słusznej interpretacji.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorce.


Cata- Mackiewicza wyobrażenia o Niepodległej

  Stanisław Cat- Mackiewicz, prawnik, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, związany z wileńskim środowiskiem konserwatystów. W 1939 roku wi...