Portret nietuzinkowego ułana II RP, ukazany w albumie biograficznym pod auspicjami Instytutu Pamięci Narodowej.
Portret nietuzinkowego ułana II RP, ukazany w albumie biograficznym pod auspicjami Instytutu Pamięci Narodowej.
W przejmującym reportażu biograficznym Leny Paprockiej Z tamtej mnie nie został nikt. Zanim jednak przejdę do omówienia publikacji porządkującej multum kwestii, przywołam kilka statystyk, pokazujących skalę zjawiska.
Niepłodność bez tabu
W tym kontekście książka Leny Paprockiej wpisuje się szerzej w nakreślone wcześniej zagadnienie, kulturowo marginalizowane.
Odkąd sięgam pamięcią-do czasów nastoletniości, studenckich i wczesnej dorosłości- nie chciałam mieć dzieci. Nie potrafiłam sobie tego wyobrazić.
RECENZJA PATRONACKA
I o arkuszach pełnych ludzkich historii. Co zatem oznacza intrygujący tytuł zbioru? Podmiot liryczny objaśnia: /Witamy w Muzeum Kartek/były z nami od zawsze/atramentem wpisywano w nie dusze/pogięte/wyblakłe i zatarte/.
A jednak ocalały... Każda przesłanka do sporządzania zapisków była dobra i wystarczająca. Notatki stają się więc źródłem historycznym materialnym, wspomnieniem po epoce, ludziach i wydarzeniach: /Sobieskiego listy miłosne/do Marysieńki/powód pisania/rozstania/jak widać tego warte/.
RECENZJA PATRONACKA
To jedna z kluczowych perspektyw w opisywaniu wydarzeń: prosta, bezpretensjonalna i bezpośrednia. Poznajemy arkana pracy człowieka, który nie tylko wnikliwie dokumentuje wydarzenia od 24 lutego 2022 roku- próbując zrozumieć i unieść ich wagę.
Po co filmować otwarte worki z ciałami? Odpowiedź jest brutalna: dlatego, że jeśli nikt tego nie pokaże, bardzo szybko znajdzie się ktoś, kto powie, że to się nie wydarzyło.
Rozmówca autora przejmującego reportażu zdecydował się na zachowanie anonimowości- ma do tego prawo.
Na stałe przestałem wierzyć, że człowiek jest z natury dobry.
Opowieść z Buczy pokazała mi, że dokumentowanie nie zawsze jest wyborem. Czasem jest jedynym sposobem, by prawda miała swoich świadków.
Operator mówi o zachowaniach poszczególnych mieszkańców.
Uczyliśmy się wojny [...]. Ale w wielu miejscach nikt nie oczekiwał kamery. Oczekiwano pomocy. Wody, chleba, rozmowy.
Treść opatrzono licznymi fotografiami uwypuklającymi tragedię wschodnich sąsiadów. Nie bądźcie obojętni- przestrzega anonimowy badacz wojenny.
Widziałem zniszczone domy, zrujnowane kamienice, ludzi całkowicie wyczerpanych i zobojętniałych. W pewnym momencie człowiek po prostu siedział i modlił się, żeby jeszcze trochę pożyć.
Komu mogę polecić tę ujmującą od pierwszych stron opowieść bez znieczulenia? Sięgnij po to świadectwo, jeśli interesujesz się tematyką wojny w Ukrainie i chcesz wiedzieć więcej.

W najnowszej powieści Aleksandra Zając wiarygodnie nakreśla złożoność relacji między krewnymi. Każda z postaci została wnikliwie sportretowana, być może czytelnik utożsami się z którąś z nich.
Lekarz kardiolog, tak blisko serca, nie miał o nim pojęcia.Bolesna przeszłość, rodzinne dramaty i tajemnice. Wysoki status społeczny i materialny. Rozpad więzi, obojętność.
W kolejnej części rozważań Magdaleny Ogórek otrzymujemy odpowiedzi na wiele pytań, które od lat nurtują badaczy dziejów XX wieku. Co łączyło watykańskiego biskupa Aloisa Hudala ze słynnym „szczurzym szlakiem”? Dlaczego zginęli profesorowie Uniwersytetu Lwowskiego – i czy ich kaźń miała związek z prywatną kolekcją obrazów o ogromnej wartości? Czy „Odessa” faktycznie istniała?
Standardem u autorki pozostaje lekkie pióro w opisywaniu wydarzeń. Badaczka przeprowadziła gruntowną kwerendę, dotarła do nieznanych dotąd akt, a jej erudycja nie budzi wątpliwości. Nie jest to jednak narracja pozbawiona mankamentów – momentami pojawiają się zbędne dygresje i retrospekcje, które spowalniają rytm lektury.
Wächter, Heydrich, Menten – nazwiska zbrodniarzy, których działalność Magdalena Ogórek dokumentuje z imponującą skrupulatnością. Kat kłania się i zabija stanowi zwieńczenie trzyletniego, intensywnego śledztwa oraz licznych spotkań. To wyborna podróż przez archiwa i historię.
Reportaż jest bogato ilustrowany: pełen dat, nazwisk, wydarzeń, uzupełniony kserokopiami dokumentów. Autorka korzysta z pamiętników jednego z bohaterów, próbując zrozumieć niemiecką obsesję na punkcie sztuki.
Dziennikarka prowadzi czytelnika przez zakamarki europejskich metropolii, przypominając o „zasługach” funkcjonariuszy III Rzeszy w kradzieży artefaktów – praktykach służących zarówno celom politycznym, jak i prywatnym. Einsatzgruppen rekwirowały archiwa, biblioteki, kolekcje prywatne.
Pisarka odsłania również powojenne losy zbrodniarzy, którzy dożyli sędziwego wieku, ciesząc się względnym spokojem. Pieter Nicolas Menten, jeden z najbogatszych ludzi w Holandii, a zarazem oprawca Polaków, uchodził za cenionego kolekcjonera.
Największą wartością książki pozostaje skrupulatna praca badawcza prezenterki telewizyjnej. Magdalena Ogórek rozpatruje kilka wzajemnie uzupełniających się wątków, tworząc opowieść o pamięci, winie i wynaturzonym systemie, którego fundamentem była nienawiść oraz zachłanność. Rabunek dzieł sztuki stanowił jego integralną część.
To książka dla czytelnika zainteresowanego tą tematyką – zajmująca, bogata w fakty, z wyraźnym wątkiem detektywistycznym, który dodaje jej dynamiki.
Portret nietuzinkowego ułana II RP, ukazany w albumie biograficznym pod auspicjami Instytutu Pamięci Narodowej. Zauważyć należy, że piśmie...