piątek, 4 września 2026

Polityka w krzywym zwierciadle

Recenzja przedpremierowa

Adam Podkowa w najnowszej książce Pogoniliśmy Unię!, udowadnia, że jest w znakomitej formie literackiej. Już sam tytuł powieści brzmi intrygująco i nie pozwala o niej zapomnieć.

Recenzowana pozycja utrzymana została w konwencji dystopii politycznej, spełnia wszystkie jej kryteria: wszechobecna inwigilacja, manipulacja, indoktrynacja. 

Pisarz w typowy dla siebie sposób kreśli wizję Polexitu... Czego zatem możemy się spodziewać? Przenieśmy się w niezbyt odległą przyszłość.

Polska, rok 2030, władzę- zgodnie z rzymską zasadą divide et impera- sprawują nacjonalistyczne ugrupowania. Rodakom przyszło żyć w ojczyźnie, w której myślenie straciło na wartości. Jednym słowem: inteligencja zbankrutowała, natomiast słusznym i obowiązującym systemem pozostaje teokracja. Gotowi jesteście na taki scenariusz?

Fabułę thrillera celowo przerysowano, to świadomy zabieg Adama Podkowy, mający zdemaskować destrukcyjny sposób interpretowania zjawisk przez wszelkiej maści fanatyków. Spostrzeżenia i język bohaterów pokazują faktyczny stan ich umysłów. Trudno w tym miejscu nie zgodzić się z austriackim filozofem Wittgensteinem, który  w Traktacie logiczno-filozoficznym pisał: Granice języka są granicami mojego świata.

Sposób postrzegania świata przez bohaterów pozostaje adekwatny do ich ewentualnych odpowiedników w polskiej polityce. Autor pokazuje czas rządów skrajnie populistycznych partii, stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

W dobie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej, nadszarpniętych stosunków dyplomatycznych, ta historia prezentuje skalę kołtuństwa i paranoi orędowników Polexitu. Fikcyjnych lub prawdziwych.

Co jeszcze możemy powiedzieć o postaciach? Z pewnością są autentyczni w wyrażaniu swoich ksenofobicznych i antyunijnych przekonań. Myślę też, że wątki tu przedstawione stanowią odbicie nastrojów społecznych w naszym kraju, niekiedy zbyt radykalnych.

Adam Podkowa wyraźnie akcentuje reperkusje sączonej w obywateli propagandy. W nieco kasandrycznej perspektywie obnaża ich ograniczenia i brak logiki. Jednak nie ustawia się po żadnej stronie barykady, nie zajmuje stanowiska w tej sprawie.

Reasumując
Podczas czytania przeszkadzała mi zbyt duża ilość nieparlamentarnych słów, nie zawsze znajdujących uzasadnienie. Lekturę książki polecam osobom wykazującym zdrowy dystans do polityki i poszczególnych formacji. Skuś się, jeśli lubisz historie alternatywne.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję bardzo Autorowi.

----------------------------------------------------------------------------

Tytuł: Pogoniliśmy Unię!

Autor: Adam Podkowa

Wydawnictwo: Adam Podkowa

Suma stron: 160

Gatunek: thriller

niedziela, 30 sierpnia 2026

Śledztwo w sprawie Nazarejczyka

 

Podjęte przez Pawła Lisickiego, na co dzień redaktora naczelnego tygodnika opinii Do Rzeczy. Na łamach monumentalnego studium pisarz zagłębia się w okoliczności Męki Zbawiciela, rozwiewając przy tym wątpliwości natury teologicznej. Autor zadaje kłam mitom narosłym wokół Jezusa, postaci charyzmatycznej i przyciągającej tłumy.

Paweł Lisicki konfrontuje rozmaite stanowiska, pokazuje też kilka perspektyw. I jest to jeden z niepodważalnych walorów recenzowanej pozycji. Od lat trwają dysputy na temat życia bohatera, przed którym początkowo ugiął się Poncjusz Piłat.

Przedmowę do trzeciego już wydania sporządził ksiądz profesor Waldemar Chrostowski, wysokiej klasy biblista. Pisarz  natomiast należy do autorów biegle władających piórem, umiejętnie przekazując wiedzę. Zaprezentowany materiał źródłowy, multum przypisów mogą utrudniać odbiór książki. Rozumiem też, że nie każdy po nią sięgnie ze względu na gęstość bibliograficzną, wymagający, specjalistyczny język.

Na poczet atutów publikacji zaliczam też konsekwencję Pawła Lisickiego w budowaniu narracji i bazującego  na obfitej dokumentacji: Ewangelie, pisma żydowskich uczonych, opracowania teologów i historyków.

Eseista  pozostaje naszym przewodnikiem po antycznym świecie, rewelacyjnie opowiada o Ewangeliach, analizując ich autentyczność. Nie ulega wątpliwości, że tłumacz przeprowadził znakomitą krytykę źródłową (wewnętrzną i zewnętrzną), nawiązując do współczesnych polemik.

Paweł Lisicki konstatuje o funkcji Sanhedrynu, wymienia znane osobistości. Nie unika trudnych tematów, oddzielając emocje od faktów. Dziennikarz dba o uczciwość historyczną, jego tezy są mocne, ale podparte solidną argumentacją.

Żurnalista obnaża skalę mistyfikacji politycznej poprawności i środowisk forsujących jedynie słuszną prawdę. Współcześni naukowcy w obawie o zarzuty o antysemityzm, rozpowszechniają rewolucyjne koncepcje. Autor przypomina więc o podstawowych, kluczowych źródłach dotyczących omawianych wydarzeń.

Pierwsze świadectwo dotyczące procesu i skazania na śmierć Chrystusa pochodzi od stoika Mary bar Sarapiona. Niewiele o nim wiadomo, w listach utrzymywał, że odpowiedzialność za stracenie Jezusa ponosi strona żydowska. W podobnym tonie wypowiadał się Józef Flawiusz w Testimonium, neguje się prawdziwość tego dzieła.

Na uwagę zasługują Pawła Listy do Koryntian, powstałe na przestrzeni lat 40. i 50. ''Najmniejszy z apostołów'' nie miał wątpliwości, że Nazarejczyka ukrzyżowano.
Paweł Lisicki wskazuje też na inne przekazy, z którymi można się zapoznać. Pisze o prawdziwych świadkach Męki Pańskiej, takich jak: Piotr, Nikodem, Józef z Arymatei, Szymon z Cyreny....

Konkludując: Monografia Kto zabił Jezusa... to gruntowne opracowanie z mnóstwem interesujących przypisów. Paweł Lisicki obeznany jest w tematyce, którą się zajmuje. Lektura wymaga zaangażowania i uważności. Głos autora istotny w dyskursie nad odpowiedzialnością, winą i pamięcią.

Sięgnij, jeśli pasjonują cię losy Jezusa Chrystusa i próbujesz zrozumieć Jego fenomen. Przeczytaj, gdy interesujesz się tamtymi czasami.

środa, 26 sierpnia 2026

O wychowaniu słów kilka

 

W pasjonujących rozważaniach Ireny Kamińskiej Radomskiej. Na łamach poradnika ekspertka od etykiety wyłuszcza złożoność tego procesu, na który składa kilka czynników: wpływ domu rodzinnego, szkoły i grupy rówieśniczej oraz staranny dobór lektur.

Autorka pisze w sposób zajmujący, sięgając do historii wychowania, nie narzuca przy tym swojego zdania i nie poucza. Podkreśla siłę autorytetu rodziców i wychowawców, odwołując się do klasyków- zwłaszcza tych, którzy akcentowali wagę edukacji patriotycznej. Nawiązuje do dorobku takich mistrzów, jak Feliks Konieczny, przywołując jego flagowe dzieło z 1935 roku.

Kilka słów Irena Kamińska- Radomska poświęca również Januszowi Korczakowi, oddanemu swoim podopiecznym, wskazując na najważniejsze jego dzieła.

Co istotne, pisarka nie ustawia się z pozycji wszechwiedzącej -przeciwnie, otwarcie mówi o błędach, które sama popełniała. Wychowanie ku wartościom jest możliwe nawet dziś, w czasach rozluźnienia obyczajowego. Wszystko zależy od kręgosłupa moralnego osób ze środowiska dziecka.

Wszystko, co osiągnięte tresurą, naciskiem, przemocą, jest nietrwałe, niepewne, zawodne.

Publikację cechują zwięzłe, uporządkowane rozdziały, w których Irena Kamińska-Radomska omawia ciekawe zagadnienia. Mamy tu zbiór zapatrywań mentorki programu ''Projekt Lady'' na naukę, kształtowanie osobowości młodego człowieka. Autorka podaje przykłady z życia, co dodatkowo uatrakcyjnia tę pozycję, jej spostrzeżenia są barwne, ale zarazem bardzo merytoryczne. Wszak aktualne pozostaje znane porzekadło: Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał.

Wychowawca, który nie wtłacza, a wyzwala. Nie ciągnie a wznosi, nie ugniata a kształtuje, nie dyktuje a uczy. Nie żąda a zapytuje, przeżyje wraz z dzieckiem wiele natchnionych chwil.

Wywody znawczyni protokołu dyplomatycznego pozostają dalekie od moralizatorstwa-są rzeczowe, a jednocześnie pełne empatii.

Opracowanie jest bogato ilustrowane i nie dominuje nad treścią. Ta książka przeznaczona jest dla rodziców, nauczycieli i wszystkich, którzy wychowanie traktują jako misję poprzez dialog i uwagę.



poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Dorastanie w cieniu bólu. Walka o siebie


 
RECENZJA PATRONACKA PRZEDPREMIEROWA

W dramacie obyczajowym pióra Magdalneny Kundczicz Nasze Paradygmaty. Historia wolności dojrzewającej w cieniu otrzymujemy szczerą, emocjonalną historię traktującą o adolescencji naznaczonej cierpieniem i niezrozumieniem. Uzależniony od alkoholu, despotyczny ojciec, bierna, zniewolona przez niego matka manipulująca córką. I wreszcie Ona- Magnali, dziewczyna o niezwykłym imieniu. Poznajcie ją.

Naszą bohaterkę życie nie oszczędza, wychowuje się w dysfunkcyjnej rodzinie, a zachowania uznawane za anomalię, traktuje jak normę. Młoda kobieta powiela więc te schematy w dorosłym życiu.
Są rany, których nie widać. Słowa, które zostają z nami na całe życie.

Dziecko, które musiało szybko dojrzeć...

Losy Magnali ujmują wiarygodnością już od pierwszych stron, łatwo się z nią utożsamić, co nie oznacza zrozumieć motywy jej postępowania.

Co na to psychologia?
Znawcy problematyki zachowanie bohaterki nazywają międzypokoleniową transmisją przemocy. Co to znaczy? Otóż chodzi o to, że osoba dorosła może, ale nie musi wchodzić w rolę oprawcy (kopiując zachowania dorosłych) lub ofiary (przyzwalając na przekraczanie granic). Takie dzieci często obwiniają się o sytuację w domu, co skutkuje niskim poczuciem własnej wartości.

Czym są tytułowe Paradygmaty? Ów termin rozpowszechnił filozof Thomas Kuhn w pracy Struktura rewolucji naukowych. Badacz przekonywał, że jeden model nazwania danego problemu jest zastępowany przez inny.

Przemoc i trauma definiujące dziewczynę i wpływające na jej wybory oraz decyzje. Nieodłączne towarzyszki egzystencji Magnali. Czy dostanie wreszcie szansę od losu na szczęśliwe życie?

Brak poczucia bezpieczeństwa i wszechobecny lęk sprawiają, że bohaterka nie wierzy, iż zasługuje na uczucie i uwagę. Czy zdoła się odbudować?

Wolność jako złożony proces

Nasze Paradygmaty... są przejmującą opowieścią o stopniowym odzyskiwaniu siebie, o tytanicznej pracy nad kształtowaniem charakteru i ustalaniu granic na nowo. To również przestroga przed życiem w iluzji- tylko prawda bywa oczyszczająca.

Dla kogo? Książka zdecydowanie dla osób o podobnych doświadczeniach, próbujących zrozumieć i zaakceptować przeszłość. Po lekturę winni sięgnąć wszyscy pozostający w terapii/procesie zdrowienia. Fabuła powieści wpisuje się w zainteresowania czytelników psychologią, emocjami.

środa, 19 sierpnia 2026

Polska rzeczywistość medialna- recenzja

 


Znakomicie sportretowana  przez konserwatywnego publicystę. Książka Medialna wojna polsko-polska doskonale obrazuje spór między zwolennikami różnych obozów politycznych. Opracowanie ważne i potrzebne, choć pełne emocjonalnych wywodów, zapatrywań autora na ten czy inny temat.


Z obiektywizmem dziennikarza też różnie bywa. Jednego mu odmówić nie możemy: Łukasz Żygadło wybornie uchwycił zjawiska zachodzące w polskich mediach.

Twórca internetowego kanału prześledził proces kształtowania się wpływu znaczących graczy na opinię publiczną. Żurnalista pokazuje genezę wielkich koncernów i ich siłę oddziaływania przez kreowanie wątłych moralnie autorytetów.

Łukasz Żygadło snuje swoją opowieść od przemian ustrojowych, analizuje kondycję ówczesnej prasy.

Publikacja stanowi zbiór osobistych, subiektywnych przekonań, do których oczywiście autor ma prawo.

W tym bez wątpienia interesującym eseju sporo miejsca poświęcono politykom. Skoncentrowano się na sprawie małżeństwa Kwaśniewskich i ich domniemanej posiadłości w Kazimierzu.

Komentator polityczny przypomina dzieje powołania do życia ,,GW", TVN, Polsatu. Nie omieszkał, tu pełna zgoda, wspomnieć  jednostronnej wykładni tych mediów.

Skandal z ''urodzinami'' Hitlera
Wszystkie okoliczności przypomnianej sprawy wskazują na  dziennikarską prowokację z udziałem hajlującego reportera. Reportaż wywołał słuszne oburzenie społeczeństwa, ponieważ w Polsce istnieją grupy neonazistowskie, głównie w podziemiu. ABW podaje, że środowiska te stanowią zagrożenie o charakterze rozproszonym i marginalnym w naszym kraju. Stanowią jednak duże niebezpieczeństwo dla ładu państwa.

Wracając do meritum. Problem z niezależnością przedstawicieli czwartej władzy nie dotyczy jedynie charakteryzowanych środków masowego przekazu, o czym dziennikarz ewidentnie zapomina.

Łukasz Żygadło przygląda się temu, w jaki sposób ośrodki opiniotwórcze kreują rzeczywistość i jak ją deformują. Niektóre aspekty wyostrza, ale po to, aby wzbudzić w czytelniku refleksję.

Programowanie neurolingwistyczne
Nagminnie stosowane przez media. Co to takiego? W sporym uproszeniu: pod pojęciem tym rozumiemy, iż jest to zbiór technik pozwalających na szeroko zakrojone zabiegi o charakterze manipulacyjnym.  Mamy do czynienia z destrukcyjnym procederem stojącym w sprzeczności z fundamentalnymi zasadami demokracji. Programowanie neurolingwistyczne  przeprowadzane jest intencjonalnie. Termin ten występuje w naukach społecznych i ekonomicznych.

Reasumując
W recenzowanym opracowaniu znajdzie czytelnik mnóstwo sądów, często przytłacza nadinterpretacja pisarza. Zasadniczym mankamentem studium pozostaje brak przedstawienia odmiennych punktów widzenia. Reportaż z pewnością kontrowersyjny i niewygodny.

Dla kogo? Dla osób zaciekawionych rolą współczesnych mediów w Polsce.

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Co kraj to obyczaj

 


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Migawki z życia emigrantów to szczery diariusz pisarki na co dzień mieszkającej w Reykjavíku. Dominika Ciechanowicz w humorystyczny sposób niekiedy opisuje realia życia w Islandii, nadmienia również o wysokich kosztach psychologicznych wynikających z emigracji. Tłumaczka pisze o tęsknocie, smutkach i radościach jej towarzyszących. Porusza też mnóstwo prywatnych spraw, pisze o trudnej walce z uzależnieniem.

Na treść dziennika składają się błyskotliwe analizy dotyczące sytuacji rodaków zamieszkujących to europejskie państwo. Podczas lektury zwróciłam uwagę, że Dominika Ciechanowicz niczego nie upiększa, nie koloryzuje. Zapiski ujmują autentycznością i odwagą w ocenie własnego postępowania.

Autorka przybliża meandry funkcjonowania w tamtejszej społeczności, z jej opowieści dowiemy się o kilku ciekawostkach, np. upodobaniach kulinarnych Islandczyków. Przeczytamy o świątecznych tradycjach, sposobach przygotowania potraw. Polka wzmiankuje o sposobach celebrowania świąt, pokazuje podobieństwa i znaczące różnice.

Kim są Świąteczni Chłopcy? Jakie dania pojawiają się na stole?

Rozważania Dominiki Ciechanowicz są interesujące, doprawione szczyptą historii, prezentują różnorodność kulturową, mentalną na wyspie.

Czy wiesz, że w Islandii nie istnieje stała armia i nie używa się tradycyjnych nazwisk? Dzieci  przyjmują imię ojca lub matki z końcówką -syn/-córka. Tu też występuje najmniejsza populacja wśród wszystkich członków NATO. Nie ma tu też ani jednej linii kolejowej.

Wśród Islandczyków nadal żywa pozostaje wiara w elfy i inne stworzenia, budowy dróg bywają modernizowane, aby nie naruszać ich egzystencji. W tej części Europy woda pachnie siarką, ale pozostaje krystalicznie czysta.

Sięgnij po książkę Migawki z życia emigrantów, jeśli bliskie są ci podobne dylematy, rozterki. To publikacja idealna dla wszystkich ciekawych innych kultur, dostajesz garść praktycznych informacji.

Dajcie znać, jeśli zdecydujecie się przeczytać Migawki...

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Orzeł

----------------------------------------------------------------------------------------------

Autor: Dominika Ciechanowicz

Tytuł: Migawki z życia emigrantów

Gatunek: autobiografia

Wydawnictwo: Orzeł

Suma stron: 167





sobota, 8 sierpnia 2026

Gra wywiadów wielkich mocarstw

 

Dziś mam dla Was propozycję niezwykłej, choć obszernej i wymagającej lektury. Jesteście gotowi? Poznajcie szczegóły, wszak wakacje z dobrą książką nie stanowią żadnej tajemnicy!

Szpiedzy.... to solidna monografia naukowa, w której autorzy kompleksowo omawiają aktywność sowieckiej formacji w USA. Zaznaczyć trzeba też, że sporo wnosi do współczesnego dyskursu o geopolityce. Czyta się to jak najlepszą powieść szpiegowską, mimo że jest dokumentem opatrzonym licznymi przypisami.

Treść pozostaje spójna i uporządkowana, nie spodziewajcie się jednak opowieści w stylu Jamesa Bonda, bo to jednak rozprawa naukowa.

Długie ręce wywiadu nie oszczędzają nikogo, nawet najlepszych.
Recenzowane dzieło jest monumentalną pracą opartą na gruntownej kwerendzie, analizie źródeł. Przybliżono nam skalę i mechanizmy sowieckiej infiltracji.

Publikacja Szpiedzy. Wzloty i upadki KGB w Stanach Zjednoczonych należy do jednej z najważniejszych podejmujących tę problematykę. Oczywiście rządzi się swoimi prawami: dyscypliną oraz konsekwencją naukową w prezentowaniu poszczególnych zagadnień.

Wywody zostały starannie opracowane, zwłaszcza w przekładzie. W nocie wydawniczej wskazano mnóstwo istotnych szczegółów (nazewnictwo, zapisy kryptonimów, etc.). Mimo hermetyczności i ogromu faktów warto przeczytać tę książkę. Dziennikarze odkrywają nieznane dotąd okoliczności, nadmieniają o działalności agenta Hissa. Mają na myśli oczywiście współpracownika GRU, doradcę Franklina D. Roosevelta podczas konferencji jałtańskiej i pełniącego obowiązki sekretarza ONZ w momencie jej powołania. Treść broni się płynną narracją i sporą dawką wiedzy.

Apogeum działalności KGB w czasie II wojny światowej. Szpiegostwo atomowe, portrety agentów, opis działań amerykańskiego kontrwywiadu.

Znawcy tematyki utrzymują, że wywiadowi nie udało się zwerbować Roberta Oppenheimera, przekonują również, że macki organizacji sięgały  popularnych celebrytów. Historycy wzmiankują o sprawie  legendarnego  dziennikarza śledczego i pisarza rzekomo prowadzącego intensywną działalność szpiegowską. Wnikliwie scharakteryzowano ten proceder.

Czy wiesz, że  znaczna część Amerykanów wspierała komunistyczne służby? Nazwiska znane i mniej znane. Kim byli kurierzy KGB? Które osobistości prowadziły podwójne życie? 

Podsumowując
Opracowanie Szpiedzy... bazuje na dokumentach byłego oficera KGB. Aleksandr Wasiliew natrafił na tajne akta operacyjne z lat 30. i 40. XX wieku. Dzięki jego uprzejmości, co zaznaczają autorzy, poznajemy wiele zakulisowych działań wywiadowczych. Niekwestionowaną wartością monografii są kserokopie rozmaitych raportów, protokołów.

Jestem przekonana, że lektura tego wybornego studium spełni oczekiwania czytelników zainteresowanych powyższą tematyką.

Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Instytutu Pamięci Narodowej.

Polityka w krzywym zwierciadle

Recenzja przedpremierowa Adam Podkowa w najnowszej książce Pogoniliśmy Unię! , udowadnia, że jest w znakomitej formie literackiej. Już sam...