sobota, 30 kwietnia 2022

Wróg nie śpi: cz. II

Czyli zmagań o podmiotowość Polski ciąg dalszy. To już czas po powstaniu wielkopolskim, za chwilę zryw niepodległościowy wybuchnie na Śląsku. To w tamtych regionach biło mocniej serce Niepodległej. Wszystkie powstania pokazały wolę walki i hart ducha naszych rodaków. Napad to druga część zbeletryzowanej i zarazem fascynującej opowieści o zawirowaniach politycznych w Polsce i w Europie doby XX wieku.


Ciekawi jesteście, jak potoczą się losy Wiktora Adamczewskiego vel Jana Nowickiego, któremu nowych zadań wciąż przybywa. Tym razem ma za zadanie zwerbować do współpracy....kobietę; jest nią Iwona Mielnyk, studentka medycyny. Misja do najłatwiejszych nie należy i nasz bohater ma tego świadomość. Ale czego się nie robi dla dobra ojczyzny, i jak to w służbach bywa, wszelkie środki dozwolone. Lecz czy długo i precyzyjnie zaplanowana operacja zakończy się zwycięstwem? Wiktor nie może zawieść, akcja musi być zwieńczona sukcesem. Wszystkie swoje obowiązki traktuje bardzo sumiennie, jest człowiekiem zdyscyplinowanym i prawdziwym patriotą.

Dowiemy się też, jaki los czeka córkę szefa polskiego wywiadu, nad której bezpieczeństwem czuwa Adamczewski. Komu dziewczyna jest ''solą w oku"? Jak sobie poradzi polski James Bond?

Otrzymujemy pejzaż pięknego, galicyjskiego Krakowa okraszony mnóstwem faktów. Z postaci historycznych na scenę wkracza generał Józef Dowbor-Muśnicki (kilka lat później jego córka, pilotka wraz z innymi zostanie rozstrzelana w Katyniu) oraz Wojciech Korfanty. W obu częściach dynamika akcji utrzymana jest na podobnym poziomie, zaś Krzysztof Goluch posiada obeznanie w tematyce, którą przybliża czytelnikowi. Zadbał o detale. Czego tu nie ma: wątki szpiegowskie, wzmożona działalność wywiadowcza wielkich mocarstw, a także rodzące się uczucie.

Ponadto, niekwestionowanym atutem thrillera historycznego jest jego niepowtarzalna atmosfera (doprawdy, nie mogłam się oderwać od lektury) oraz niespodziewane zwroty akcji. Autor potrafi też przenieść nas w czasie. Pisarz w posłowiu odniósł się do tego, które wydarzenia zmienił na potrzeby publikacji. Czekam na kontynuację.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

O wolną i niepodległą Polskę

Publikacja W tajnej służbie II Rzeczypospolitej stanowi fabularyzowaną opowieść o losach młodego państwa, które przed momentem odzyskało upragnioną niepodległość. Wszystko to po 123 niewoli i chytrych zakusach zaborców. Kiedy nasza ojczyzna zniknęła z mapy, wszelkie dążenia narodowowyzwoleńcze zostały zdławione przez grabieżców. Teraz nadeszły nowe czasy i nowe porządki. Ale czy to oznacza, że możemy być już spokojni o autonomię i niezależność? Absolutnie nie.


Tymczasem na wschodzie znów niebezpiecznie, bolszewicy rosną w siłę, mają nowe plany imperialne. Niejaki Włodzimierz Lenin wprowadza czerwony terror; należy działać błyskawicznie i skutecznie. Niemcy i Rosja bowiem znów coś knują, szykowana jest operacja ''Wiosenne słońce" (autentyczne zamierzenia pokonanych) przeciw Polsce (połowa maja 1919 roku). Cel był jasny: unicestwienie kraju, gdyż dawni agresorzy aspirowali do zagarnięcia Wielkopolski (po powstaniu wielkopolskim została włączona w obszar państwa polskiego). W uproszczeniu: ich plany pokrzyżowali alianci, Niemcy zawarły pokój z Polską (traktat wszedł w życie późno, bo w styczniu 1920 roku).

Na tym tle ważną rolę odegrać musi Wiktor Adamczewski (postać fikcyjna, wyłączna projekcja autora), oddany służbie Polsce. Czy mu się uda zneutralizować wroga? Czy nie ulegnie pokusom? Do tego dochodzi jeszcze presja czasu i nieprzewidziane okoliczności. Musi, wszak cieszy się zaufaniem najważniejszych ludzi w państwie. Nawiązuje więc współpracę z wywiadem.

Akcja utworu rozpoczyna się w 1919 roku, do Wersalu zjeżdżają politycy Ententy, w tym gronie nie zabrakło i naszych rodaków. Kraj reprezentowali Ignacy Paderewski oraz Roman Dmowski.

W całej historii dominuje atmosfera w iście bondowskim stylu: są agenci, są służby, są zadania do wykonania. Krzysztofowi Goluchowi udało się wiernie odwzorować fakty i wydarzenia, w które ten znakomity thriller obfituje. Józef Piłsudski jawi się nam inaczej, niż ten, którego znamy z lekcji historii. I taki wizerunek Marszałka jest mi zdecydowanie bliższy, chociaż pisarz zbytnio go idealizuje. Za to rewelacyjnie portretuje innych polskich oraz światowych polityków, ze wszystkimi ich przywarami. Dobrze przedstawiono Bolesława Wieniawę- Długoszowskiego (poezja, szabla i wódka), uwypuklając wszystkie jego słabości, a jednocześnie mocno akcentując oddanie adiutanta Piłsudskiego słusznej sprawie.

Przez karty książki przewijają się i inne znane osobistości: David Lloyd George, George Clemenceau, Thomas Woodrow Wilson czy Jędrzej Moraczewski. Ścierają się dwie koncepcje zjednoczeniowe: inkorporacyjna Romana Dmowskiego i federacyjna Józefa Piłsudskiego. Zgodzić się należy, że mimo pewnych kontrowersji (antysemityzm jednego i uwięzienie oponentów w Berezie Kartuskiej przez drugiego), obaj wspomniani politycy mają zasługi na swoim koncie.

Moim zdaniem sposób prowadzenia narracji jest nieco zbyt współczesny, ale jakoś szczególnie mi to nie przeszkadzało. Uwaga: znaczna część wydarzeń została stworzona na potrzeby powieści.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Było to omówienie pierwszej części. Recenzję drugiej, znajdziesz w następnym wpisie.

niedziela, 24 kwietnia 2022

Hołd dla ofiar banderowców

Przepiękna, ciepła historia o poszukiwaniu prawdy i własnych korzeni z dramatycznymi wydarzeniami w tle. Akcja utworu rozgrywa się w przeszłości i w teraźniejszości. W Ukrainie i w Polsce. Wiadomo, że przybyli po 1945 roku na ziemię Dolnego Śląska, Kresowianie stanowili około 40 procent populacji. I to właśnie oni nadali nowy rytm życia np. we Wrocławiu. Kształtowali kulturę, naukę. Na Politechnice Wrocławskiej 15 listopada 1945 swój pierwszy polski wykład wygłosił prof. Kazimierz Idaszewski, rektor Politechniki Lwowskiej.


Główna bohaterka, emerytowana nauczycielka musi zmierzyć się z bolesną przeszłością. Rodzinna tajemnica nie daje jej spokoju, wyrusza więc w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące ją od lat pytania. Jak się zachowa, gdy dowie się wielu rzeczy, których raczej wolałaby nie usłyszeć. Pozostali bohaterowie również zmagają się z różnymi demonami, dylematami natury moralnej. Wszyscy mają bolesne doświadczenia, teraz się jednoczą.

Każdy z nas dźwiga jakieś brzemię. Jakiś ciężar, który go przytłacza, tłamsi, nie pozwala spokojnie spać ani cieszyć się życiem, a ono szybko ucieka.

Przyznam, że Edward Łysiak miał nieszablonowy pomysł na stworzenie tak nieszablonowej powieści. Autor podjął się kwestii złożonych relacji polsko-ukraińskich (ludobójstwo na Wołyniu, etc.), subtelnie zahacza też o politykę II RP. Pisarz jest taktowny, ostrożny, w żaden sposób nie przekracza granic dobrego smaku. Co więcej, szanuje uczucia rodzin ofiar, niejako oddając im głos. W Kresowej opowieści przywoływane są autentyczne postaci, jak zbrodniarz Stepan Bandera czy historyk Stanisław Srokowski, autor fundamentalnych prac poświęconych Rzezi wołyńskiej. Znakomicie, że Edward Łysiak potępił gloryfikację banderowców, UPA przez wielu wpływowych ukraińskich polityków. Mamy też prawdziwą historię Łemków i Bojków.

Często prawda okazuje się mniej romantyczna, niż jej obraz tworzony przez naszą wyobraźnię.

Z wielkim znawstwem i sporym oczytaniem w powyższej tematyce, pisze autor, objaśniając czytelnikowi wiele spraw. Tłumaczy jak to z Rusią Kijowską było. Wraz z bohaterami odbywamy podróż do malowniczych miejscowości, okupionych cierpieniem i krwią niewinnych.

Naturalnie, że nie ze wszystkim poglądami wygłaszanymi możemy się zgodzić, ale w istocie książka jest świetna i oddaje sedno sprawy (jakże obecnie aktualnych). Historia zaprezentowana jest wiarygodna, broni się siłą przekazu.

czwartek, 21 kwietnia 2022

Filozofia dla początkujących

Mowa oczywiście o eseju filozoficznym Krótka historia filozofii, autorstwa Nigela Warburtona. Filozof zaprasza nas w podróż po wszystkich epokach, od starożytności, aż po współczesność. Zatem mamy więc słynną trójkę myślicieli: Sokrates, Platon oraz oczywiście Arystoteles. Następnie w swojej wędrówce zahaczamy o świętych: Augustyna i Tomasza (doktora Kościoła), Kartezjusza, Spinozę, Rousseau, Kanta, Schopenhauera. Mamy niewątpliwą okazję, aby odświeżyć sobie idee takich uczonych jak Karol Darwin czy Zygmunt Freud.


Zgadzam się, że  w tym zacnym towarzystwie zabrakło równie ważnego weterana, jakim był Martin Heiddeger, którego poglądy uważane są za jedne z najważniejszych w XX wiecznej filozofii. Milczeniem pominę Karola Marksa; pojawia się za to moja ulubiona Hannah Arendt (ta sama od banalności zła). Lista wszystkich mędrców jest oczywiście znacznie dłuższa.

Omawiane zagadnienia są podane w niezbyt wyszukany, raczej w konwencjonalny i schematyczny sposób. A jednocześnie forma pozostaje lekka i przyjemna. Z pewnością kuleje brak bibliografii i odnośników, które mogłyby zachęcić czytelnika głodnego wiedzy do dalszych, intelektualnych poszukiwań i zgłębiania wiedzy. Ten wykaz mógłby być choćby nawet skrótowy. A tego zabrakło, szkoda. Być może jest to celowy zabieg, w końcu, jak sam tytuł wskazuje- mamy do czynienia z Krótką historią filozofii.

Rozumiemy przecież wszyscy nieocenioną funkcję rzeczonej dyscypliny, uczącej logicznego i samodzielnego myślenia oraz racjonalnego rozwiązywania problemów. Zachęca również do wielu owocnych polemik, ale też i sporów.

Jednym z ciekawszych elementów tejże pozycji są prezentowane przez autora nieznane elementy biografii występujących bohaterów, kształtujące w dużej mierze ich twórczość.

Komu mogę polecić tę lekturę? Moim zdaniem książka Krótka historia filozofii odpowiednia będzie dla każdego z nas, komu ta dziedzina jest bliska. Do przeczytania zachęcam również młodych ludzi, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z filozofią. 

Za egzemplarz do recenzji podziękowania składam Wydawnictwu RM.

sobota, 16 kwietnia 2022

Myśleć jak lis? Czy rozwiązywać problemy jak jeż?

Który sposób jest Wam bliższy? Wszak lis bywa makiawelistą, nie zawsze kieruje się szlachetnymi intencjami. Dziś rzecz o fascynującej, lecz trudnej publikacji pióra amerykańskiego historyka, Geniusze strategii. John Lewis Gaddis to specjalista od zimnej wojny, polskiemu czytelnikowi jest znany jako autor kapitalnej pracy, Teraz już wiemy...Nowa historia zimnej wojny. 


Autor koncentruje się na aktywności wielkich taktyków, od starożytności aż po współczesność. Każdy z bohaterów jest inny, ale łączy ich jedno: niesztampowe podejście do rozwiązywania kluczowych problemów oraz  dalekowzroczność. Czego więc dowiemy się z tego eseju o zabarwieniu filozoficznym? Sporo, choć pewne kwestie nie są odkrywcze.

Kto więc lisem/ jeżem był? Kserkses? Juliusz Cezar? Święty Augustyn, Napoleon Bonaparte, Abraham Lincoln, Napoleon Bonaparte czy prezydent Thomas Woodrow Wilson.

Cele żyją bowiem tylko w wyobraźni, mogą być nieskończone: jak tron na księżycu, z którego rozciąga się piękny widok. Środki jednak są nieubłaganie ograniczone: to ludzie na polu walki, okręty na morzu i oddziały, które trzeba zaaprowizować. Jeśli cokolwiek ma się udać, cele i środki muszą ze sobą współgrać. Nigdy jednak nie można traktować ich wymiennie.

Niewątpliwie John Lewis Gaddis to erudyta, w swoje wywody (zbiór tekstów pochodzących z jego wykładów dla studentów) wplata cytaty zaczerpnięte od najpotężniejszych ludzi świata. Każdy z rozdziałów uzupełniony został o solidną bibliografię, do której polecam zajrzeć.

Naturalnie, rozważania nie są pozbawione wad, rzutując na odbiór. Na poczet zasadniczych mankamentów zaliczam hermetyczną treść, z którą winni zapoznać się raczej zawodowi historycy, politolodzy, etc. Co jeszcze? Dominuje dość zawiły sposób prowadzenia narracji, typowy dla ludzi nauki, zrozumiały przez nielicznych. Opowieści eksperta od spraw zimnowojennych przeciętnemu czytelnikowi mogą się wydawać mało przejrzyste.

Geniusze strategii to lektura wymagająca, idealna dla wszystkich z nas lubiących podobne klimaty i sięgających po ambitniejsze teksty publicystyczne. Mamy tu multum faktów, nazwisk, wydarzeń, ale bez przytłaczających i zbędnych opisów. Uwaga: nie jest to biografia wybitnych umysłów, raczej przekrojowy szkic  pokazujący fenomen polityków, wodzów i ich najważniejsze dokonania.

Warto zapoznać się z omawianą pozycją, aby przypomnieć sobie kilka podstawowych rzeczy. Lektura Geniuszy strategii poniekąd zaspokoiła mój nieustanny głód wiedzy. Nie jest to książka o niczym- jak utrzymują niektórzy. Mimo wszystkich minusów, o których wspomniałam wyżej.

Za egzemplarz recenzencki gorąco dziękuję Wydawnictwu RM.

wtorek, 12 kwietnia 2022

Berlingowcy: żołnierze wolności czy zniewolenia?

Myślę, że choć działalność I Armii Polskiej wzbudza poważne wątpliwości, to odpowiedź na pytanie postawione w tytule nie jest jednoznaczna. Wiadomo też, że w ocenach tego typu formacji niekiedy pojawiają się zbyt szybkie i kategoryczne oceny. Tutaj pełna zgoda z Autorami.  Jaka jest prawda?

W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam zasygnalizować o interesującej pracy pt.: Berlingowcy. Żołnierze tragiczni pod red. Dominika Czapigo.


Publikację otwiera tekst przypominający najistotniejsze fakty: niemiecka agresja na Polskę w 1939 roku. Z lektury dowiesz się też, czym był Związek Patriotów Polskich oraz jak wyglądało powołanie PKWN. Zasygnalizowano także o odkryciu masowych grobów żołnierzy polskich w Katyniu, czego następstwem było zerwanie stosunków dyplomatycznych między ZSRR a Polską. Nadmieniono o deportacjach obywateli naszego kraju w głąb Związku Radzieckiego.

Opracowanie Berlingowcy. Żołnierze tragiczni to już trzecie, poprawione wydanie przybliżające nam indywidualne świadectwa wszystkich tych, którzy zdecydowali się wstąpić do nowo sformatowanego wojska. Pobudki, które nimi kierowały, były rozmaite, bo np.: Nie zdążyli do Andersa. Ale czy to nie było wygodne wytłumaczenie?

Wszystkich opowieści jest dziewięć, obejmują prywatne zapiski, notatki. Każdą z tych historii coś scala, często osobiste dylematy, tragedie oraz wiara, że: Zbudujemy Polskę wolną i niepodległą. Znaczna część bohaterów tak to widziała. Występują też kontrowersyjne sformułowania: Anders stchórzył i uciekł. Odświeżmy sobie w nieco uproszczony sposób podstawowe fakty.

Działalność I Armii Polskiej powstałej w ZSRR (16 marca 1944) wzbudza kontrowersje ze względu na służalczość wobec Armii i Czerwonej. Wcześniej, bo od 28 listopada do 1 grudnia 1943 roku w Teheranie, ustalono granicę na Bugu, a obszary wschodnie miały znaleźć się pod butem Stalina. Dowódcą został gen. Zygmunt Berling, na jego następców namaszczono Aleksandra Zawadzkiego i Karola Świerczewskiego. Mroczne osobistości.

Szybko nastąpił kres I Armii, którą połączono z partyzancką Armią Ludową i utworzono Ludowe Wojsko Polskie. Na jego czele stanął Michał Rola- Żymierski (Michał Łyżwiński), od tego momentu zaczęły się kłopoty dla Berlinga (został zdegradowany). Dawny, przedwojenny oficer (w wieku 35 lat uzyskał stopień generała) skazany za defraudacje już w więzieniu nawiązał kontakt z komunistami. To właśnie Żymierski w latach 1944-1947 ''grał" pierwsze skrzypce.

PKWN nie był niczym innym jak marionetkowym tworem, całkowicie podległym gruzińskiemu satrapie. Na jego mocy rząd londyński uznany został za uzurpatora.

Wracając jeszcze do dyskusyjnych sądów i opinii, Stanisława Kubiak, współscenarzystka filmu Rzeczpospolita babska nie może zrozumieć, dlaczego komunistów uznano za renegatów. W swoim diariuszu notuje: Tak jak tu przedstawiają komunistów-to naprawdę patriotyczni ludzi. Dlaczego więc byli znienawidzeni i prześladowani. Otóż nie, historia w większości przypadków pokazała, że było inaczej.

Czy rzeczywiście, jak utrzymują berlingowcy: Nasze wojsko było apolityczne? Sami się przekonajcie, sięgając po tę książkę, jej niewątpliwym atutami są: żwawa narracja i dynamiczna akcja. Szczególnie gdy Marcin Białas koryguje niektóre opowieści, są okraszone jego cennym komentarzem.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu RM.

piątek, 8 kwietnia 2022

'Wojna jest bliżej niż nam się wydaje'

Nie jest to żaden patetyczny slogan, a rzeczywistość. Wolna i niepodległa Ukraina jest gwarantem naszej suwerenności, choć stosunki między nami są zawiłe i tragiczne. Dziś o znakomitym reportażu Marii Człowiek to człowiek, a śmierć to śmierć. Jego lektura jest wstrząsająca, pokazująca, iż nie możemy odwrócić wzroku od udręczonego przemocą sąsiada.


Publikację otwierają wydarzenia z 2014 roku w Kijowie, wojną na wschodzie Ukrainy. Korespondentka relacjonowała kluczowe zajścia; tu jest wszystko: zaprzaństwo, zdrada ideałów. Giną dzieci i kobiety, młodzi i starcy, zbrodniarzowi Putinowi to nie wystarcza, ofiary nie mają dla niego żadnego znaczenia.

Generalnie dzieje Ukrainy są bardzo burzliwe, po rozpadzie ZSRS odzyskała wolność, co było nie w smak pułkownikowi KGB. Najeźdźca traktuje kraj jako jedną z republik sowieckich. Podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego UE w Wilnie odbywającego się w dniach od 28 do 29 listopada 2013 roku, ówczesny prezydent Wiktor Juszczenko  zostaje upoważniony do sygnowania umowy stowarzyszeniowej, lecz ostatecznie nic z tego nie wyszło. Jego postępowanie nie zyskało aprobaty społeczeństwa.

Przypomnijmy, że protesty nie były niczym nowym, ponieważ już w 2004 roku Ukraińcy zbuntowali się przeciw sfałszowanym wyborom, ster rządów objął znienawidzony Wiktor Janukowycz. Wydarzenia te znamy pod nazwą pomarańczowej rewolucji. Jego prezydentura była katastrofalna, przyniosła Ukrainie głęboki kryzys gospodarczy: inflację, wysokie podatki. Ponadto kwitła korupcja, rozpasanie i rozzuchwalenie oligarchów. Bezprawie i swawola.

Wystąpienia z 2014 roku przeszły do historii jako Euromajdan/Majdan. Demonstranci postulowali podpisanie umowy z Unią Europejską oraz dymisji Janukowycza.

Przypomnijmy o zakłamaniu Ławrowa: Nie ma żadnych planów inwazji na wschodnią Ukrainę. Prawa wszystkich narodów, w tym także Ukraińców, muszą być szanowane. Także na Krymie.Już wówczas Putin zamydlił oczy Europie i światu, którym wygodnie było przyjąć taką narrację.

Przesłanie Marii Stiepan jest wciąż aktualne i pozostaje bez odpowiedzi. Prawda zawarta w tej książce została rozwodniona przez wszystkich tych, którzy przywódcę Federacji Rosyjskiej stroili w szaty demokraty.

wtorek, 5 kwietnia 2022

Pan Tabletka radzi

Zdrownik to bogato ilustrowany poradnik traktujący o niesłusznie zapomnianych ziołach i ich wspaniałych właściwościach. Naturalnie nie będą one przeznaczone dla wszystkich (np. dla kobiet w ciąży), autor mocno akcentuje tę kwestię.


Kim więc jest tytułowy Pan Tabletka? Marcin Korczyk, bo to o nim mowa, z wykształcenia jest farmaceutą posiadającym ogromną wiedzę i pasję; ponadto bloger (https://pantabletka.pl.) Na stronie, którą prowadzi, znajdziemy mnóstwo wartościowych i inspirujących porad (czym się kierować przy wyborze witaminy D3 czy zakupie termometrów). Podaję kilka przydatnych linków: https://pantabletka.pl/jak-wybrac-najlepsza-witamine-d3 oraz https://pantabletka.pl/termometr-bezdotykowy-na-podczerwien-najlepszy-opinie). Zainteresowanych odsyłam również do sklepu Pana Tabletki:https://kursydlarodzicow.pl/sklep.

Bliska jest mi dewiza Marcina Korczyka: Żyj tak, żeby tabletki nie były potrzebne, a jeśli to niemożliwe, to wybierz najlepsze i stosuj prawidłowo. Dlatego też z nieukrywaną ciekawością sięgnęłam po tę właśnie pozycję; z każdą przeczytaną stroną dostrzec możemy zapał autora nieustającego w propagowaniu zdrowego trybu życia. Pod tym względem jest prawdziwym neofitą.

Zawartość jest uporządkowana, pozbawiona nudnego dydaktyzmu i suchych faktów. Za walor poczytuję również klarowność i zwięzłość wywodów. Przepisy do najtrudniejszych nie należą, są podane w atrakcyjnej, nowoczesnej formie. Farmaceuta zamiast wymyślnych zagranicznych preparatów, proponuje nam nasze, polskie zioła o równie skutecznym działaniu. Zastrzegając, że jego wskazówki nie mogą zastąpić ewentualnej konsultacji lekarskiej.

Zdrownik jest wyjątkowym, unikatowym kompendium, wyróżniającym się na tle innych. Znajdziemy tu mnóstwo interesujących porad w kwestii uciążliwych dolegliwości, np. niestrawności. Przeczytamy również o tym, w jaki sposób możemy wzmocnić odporność; tutaj każdy z nas winien znaleźć coś dla siebie. Recepty udzielane nam przez Marcina Korczyka są racjonalne i wyważone.

Co więcej? Pan Tabletka podpowiada również jak niedrogo i bez parabenów dbać o urodę.

Jeśli uwielbiasz miód, to z kart tej książki dowiesz się, który jego rodzaj jest najlepszy i dlaczego.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

#pantabletka #zdrownik

Prezydent nieprzypadkowy: Sługa Narodu

Rodak charyzmatycznego przywódcy ukraińskiego popełnił biografię. Czy raczej, jak pisze we wstępie Paweł Pieniążek, jest to:  Wstęp do biogr...