Ciemna strona oświeconych Adama Podkowy.
Nie bał się śmierci. W porównaniu z tą wegetacją, w dodatku bez prawa do jakiegokolwiek wysiłku umysłowego, nawet nicość byłaby dla niego lepszym rozwiązaniem.
Poznajcie Jarka, głównego bohatera i jego perypetie. Współczesna Polska, szpital onkologiczny, w agonalnym stanie pozostaje młody chłopak, zmagający się z nieuleczalną przypadłością. Według opinii specjalistów nie ma już dla niego żadnego ratunku. Stan nastolatka systematycznie się pogarsza i wtedy... zaczynają dziać się rzeczy trudne do wytłumaczenia z racjonalnego punktu widzenia.
Przypadek Jarka zdumiał medyków niepotrafiących znaleźć żadnego uzasadnienia, sytuacją młodzieńca zaczynają interesować się media. Ślady prowadzą do tajemniczego stowarzyszenia. O co w tym wszystkim chodzi? Na czym polega działalność organizacji Oświeconych? Jaką rolę odgrywają jej członkowie? O tym przekonajcie się sami, sięgając po thriller z elementami science fiction, ale realistyczny, z dużą dozą prawdopodobieństwa.
W twórczości Adama Podkowy schemat kompozycji wymyka się tradycyjnej konwencji, co zaliczam na poczet zalet. Sama historia ma potencjał, została sprawnie skonstruowana, a pisarz zaskakuje rozwiązaniami fabularnymi. Podobnie rzecz ma się, jeśli chodzi o język i postaci, nie mam uwag. Tekst nadal pozostaje logiczny i spójny, bohaterowie są wielowymiarowi, a ich wątki umiejętnie prowadzone.
Autor porusza wiele wątków: adolescencja i związane z nią poszukiwania własnej tożsamości. Stawia też mnóstwo pytań wartych rozważenia, nawiązując do takich dyscyplin jak filozofia czy metafizyka.
