Errare humanum est, perseverare autem stultum - ta łacińska maksyma wyśmienicie ilustruje dynamikę ukrytych pozorów, które autorka brawurowo demaskuje w recenzowanej pozycji Pamflet w białych rękawiczkach. Ukryte myśli przyczajonej rękawiczki.
Książka opatrzona licznymi zdjęciami zgubionych rękawiczek, będących metaforą ludzkiej egzystencji. Helen De Lorre znakomicie to obrazuje:
Nawet wilki szanują swoich seniorów w stadzie.
Wymowne.
Na tę ciekawą i oryginalną publikację pod każdym względem składają się trafne spostrzeżenia pisarki, pojawiają się odniesienia do życia społecznego, polityki. Wszystkie przemyślenia odznaczają wnikliwością oraz dystansem do rzeczywistości. Refleksje są zwięzłe, dobitne, dotyczą każdej sfery naszego życia.
Uwadze Helen De Lorre nic nie umknie, żaden szczegół, błyskawicznie reaguje na rozgrywające się wydarzenia: W katastrofie na pokazie lotniczym/ginie utalentowany pilot/Bogata w gatunki twórczość literacka/na ten temat/dostępna jest na portalach społecznościowych/R.I.P/.
Powyższy cytat stanowi aluzję do tragicznej śmierci majora Macieja Krakowiana ps. Slab w katastrofie F-16 w Radomiu.
Narratorka komentuje wiele spraw w charakterystyczny dla siebie sposób: / Jest żenadą/ że w kraju cywilizowanym/istnieje potrzeba organizowania narodowej zrzutki/na najważniejsze potrzeby/choćby inkubatory/.
Mamy tu czytelne nawiązanie do słynnych akcji charytatywnych.
Autorka świetnie pisze, jej konkluzje są celne. Nie szczędzi nam również inteligentnego humoru: / Partnerki do 25. roku życia/Niektórzy aktorzy nie przekraczają tej magicznej granicy/ Zatem kobiety korzystajcie/ z kont takich facetów/gdyż macie określony czas przydatności do spożycia/.
Pamflet jest połączeniem satyry z błyskotliwą, psychologiczną obserwacją. Teksty (na pograniczu eseju) przez swoją konstrukcję, stają się refleksyjne i zyskują na wartości.
Pojedyncze gesty, myśli, drobiazgi.
Białe rękawiczki symbolizują tutaj też autokreację tworzoną na potrzeby chwili. Język pisarki lekki, przystępny, ale niepospolity.
Czy Pamflet...to lektura dla każdego?
To bez wątpienia lektura dla czytelnika sięgającego po inteligentną literaturę i mającego skłonności do namysłu nad sprawami codziennymi. W tym gatunku odnajdzie się każdy, kto szuka tekstów, które nie narzucają własnej, jedynie słusznej interpretacji.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorce.
