niedziela, 3 maja 2026

Mroki postępu w powieści pod intrygującym tytułem

 

Ciemna strona oświeconych Adama Podkowy.

Nie bał się śmierci. W porównaniu z tą wegetacją, w dodatku bez prawa do jakiegokolwiek wysiłku umysłowego, nawet nicość byłaby dla niego lepszym rozwiązaniem.

Poznajcie Jarka, głównego bohatera i jego perypetie. Współczesna Polska, szpital onkologiczny, w agonalnym stanie pozostaje młody chłopak, zmagający się z nieuleczalną przypadłością. Według opinii specjalistów nie ma już dla niego żadnego ratunku. Stan nastolatka systematycznie się pogarsza i wtedy... zaczynają dziać się rzeczy trudne do wytłumaczenia z racjonalnego punktu widzenia.

Przypadek Jarka zdumiał medyków niepotrafiących znaleźć żadnego uzasadnienia, sytuacją młodzieńca  zaczynają interesować się media. Ślady prowadzą do tajemniczego stowarzyszenia. O co w tym wszystkim chodzi? Na czym polega działalność organizacji  Oświeconych? Jaką rolę odgrywają jej członkowie? O tym przekonajcie się sami, sięgając po thriller z elementami science fiction, ale realistyczny, z dużą dozą prawdopodobieństwa.

W twórczości Adama Podkowy schemat kompozycji wymyka się tradycyjnej konwencji, co zaliczam na poczet zalet. Sama historia ma potencjał, została sprawnie skonstruowana, a pisarz zaskakuje rozwiązaniami fabularnymi. Podobnie rzecz ma się, jeśli chodzi o język i postaci, nie mam uwag. Tekst nadal pozostaje logiczny i spójny,  bohaterowie są wielowymiarowi, a ich wątki umiejętnie prowadzone.

Autor porusza wiele wątków: adolescencja i związane z nią poszukiwania własnej tożsamości. Stawia też mnóstwo pytań wartych rozważenia, nawiązując do takich dyscyplin jak filozofia czy metafizyka.

Dla kogo książka Ciemna strona Oświeconych

Przede wszystkim powieść tę gorąco rekomenduję miłośnikom tego gatunku, z całą pewnością nie będziecie rozczarowani. Ponadto thriller dostarczy Wam kulturalnej rozrywki na odpowiednim poziomie.

Po lekturę Ciemnej strony Oświeconych sięgnąć winni ci, którzy pasjonują się (podobnie jak autorka recenzji) zakulisowymi mechanizmami działalności władzy.  Cóż mogę jeszcze dodać? Oczywiście  powieść wciąga, napięcie rośnie z każdą przeczytaną stroną.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorowi.