O nadrzędnej roli Kościoła katolickiego w czasach słusznie minionych. O postawach jego przedstawicieli, możliwościach i ograniczeniach. O angażowaniu się duszpasterzy w życie społeczne i gospodarcze. O niezłomnym trwaniu w swoich przekonaniach. O prześladowaniach i represjach. O cenie niezależności myśli i poglądów. O tym jest ta książka.
Początek tej fascynującej monografii otwierają rozważania metodologiczne, w których Rafał Łatka wyznacza cel i przedmiot badań. Mamy tu jasno określoną perspektywę, hipotezy i konkretne źródła. To typowy zamysł dla literatury stricte naukowej i nadający treści przejrzystą strukturę.
Rys historyczny
Po delegalizacji podziemia, to ta instytucja stała się głównym przeciwnikiem komunistów, w niej upatrywano zagrożenia. Do czasów powstania ruchów opozycyjnych, duchowni sprawowali funkcje daleko wykraczające poza ich standardowe powinności -koncentrowano się na odnowie moralnej społeczeństwa. Historyk uwypukla też, że w latach 1945-1951 żadna decyzja nie zapadła bez zgody i wiedzy Episkopatu Polski.
Czas wzmożonej aktywności dostojników kościelnych przypadł na lata 70. i 80. ubiegłego wieku. Nie zmienia to jednak faktu, że ich postawy były ambiwalentne od samego początku: od krytycyzmu do współpracy (tzw. księża patrioci).
Kardynałowie: Sapieha i Wyszyński najbarwniejszymi postaciami
Czy przedstawiciele Episkopatu zawsze pozostawali w opozycji do reżimu, pyta autor? Naukowiec szczegółowo odpowiada, przypominając jednocześnie, że w owym czasie liczba rodaków deklarujących przynależność do wyznania rzymsko-katolickiego wynosiła aż 90 procent. Rafał Łatka dostrzega również, że władzy nie udało się opanować Episkopatu, mimo ich usilnych starań: kościoły wciąż przyciągały wiernych, seminaria duchowne rosły w siłę.
Na nic kampanie propagandowe, powoływanie się na Marksa (religia jako opium dla ludu), ''wrogi'' element nie dał się złamać. Wszystko dzięki autorytetowi charyzmatycznych przewodników i krzewicieli wiary w niesprzyjających warunkach.
Trzeba tutaj nadmienić o najbardziej antykościelnych akcjach wymierzonych w jego reprezentantów. Tym zajmował się Departament IV MSW, nazywany grupą ''D'':
-próby rozbijania wspólnoty od środka: powoływano organizacje o rzekomym, katolickim charakterze, np. ''PAX";
-cenzura, indoktrynacja: w wytworzonych materiałach zarzucano księżom kolaborację z Niemcami, imperializmem.
Na łamach rządowych periodyków zamieszczano sfabrykowane fragmenty dzienników (''Ireny Kinaszewskiej);
-rugowanie lekcji religii ze szkół: ograniczano ich liczbę godzin, usuwano krzyże;
-aresztowania, procesy pokazowe: dotyczyły duchownych, jak i księży.
Należy zaznaczyć, że stosunek kardynałów do działaczy opozycji pozostawał raczej zachowawczy. Wynikało to z kilku czynników, obawiano się, że niektórzy rzeczywiście nigdy nie wyrzekli się swojej wcześniejszej aktywności.
Atutem publikacji są obszerne przypisy oraz obszerny materiał bibliograficzny, warto zapoznać się z aneksem zamieszczonym do książki, zwłaszcza z notatką dyrektora Departamentu IV na temat działalności Episkopatu Polski. Wywody cechuje wielowymiarowość, doktor habilitowany przytacza nowe, nieznane dokumenty.
Naukowiec ze znawstwem opisuje powyższe zagadnienia, uzupełniając je stosownym komentarzem. Akcenty w ocenach hierarchów są jednak równomiernie rozłożone, zarówno negatywne, jak i pozytywne.
Komu mogę polecić lekturę opracowania Biskupi w realiach PRL?
To zdecydowanie pozycja dla czytelników pasjonujących się dziejami Kościoła katolickiego i próbujących zrozumieć jego fenomen w minionej epoce. Rozważania Rafała Łatki przybliżają motywy postępowania jej hierarchów w sytuacji presji i strachu.
Zapoznaj się z publikacją, jeśli poszukujesz rzetelnej, innej, spokojnej narracji na temat dostojników kościelnych. Badacz pozostaje umiarkowany w ocenach, nie popada w skrajności. Nie wciela się w rolę adwokata ani oskarżyciela. I właśnie dlatego warto sięgnąć po tę książkę.
Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Instytutu Pamięci Narodowej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz