środa, 22 kwietnia 2026

Gdy prawda przestaje się liczyć

 



O spektakularnym upadku etosu dziennikarstwa, o nagminnym łamaniu praw pracowniczych. O wykorzystywaniu stanowiska służbowego dla własnych korzyści. O przekraczaniu granic, o tuszowaniu niewygodnych spraw. O zanikającej sztuce dobrego słowa, o postępującej degrengoladzie moralnej ludzi pióra.

Wyraz swojemu niezadowoleniu z takiego stanu rzeczy daje Paulina Januszewska w  reportażu pod znamiennym tytułem Gównodziennikarstwo. Dlaczego w polskich mediach pracuje się tak źle? Czy uzyska odpowiedź na pytanie postawione w tytule dywagacji?

Autorka punktuje patologie tejże profesji, wymieniając najważniejsze schorzenia i jej opisując:
  • śmieciowe umowy;
  • bezpłatne nadgodziny;
  • wyzysk;
  • mobbing;
  • bezwartościowe teksty, tzw. clikbity, nastawione wyłącznie na zysk.
Doświadczona dziennikarka, która z niejednego ''pieca jadła chleb", obnaża żenująco niską kulturę pracy, rozważając, dlaczego jest tak, jak jest. Paulina Januszewska przeprowadziła liczne rozmowy z kolegami po fachu, rozczarowanymi zawodem, i to one są siłą opowieści.
Ani satysfakcji, ani hajsu, ani poczucia sensu. Tak się pracuje w mediach.

Publicystka pracowała w cyfrowej redakcji Newsweeka, kiedy funkcję redaktora naczelnego pełnił nie kto inny, jak Tomasz Lis. Pisze Paulina Januszewska między słowami: 

Po odejściu Tomasza Lisa z <Newsweeka> wciąż masa ludzi jest gotowa dać się za niego pokroić. Brakuje zaś środowiskowej refleksji nad tym, czy i komu służy dotychczasowy model pracy w mediach, nastawiony na konkurencyjność, hierarchiczność i gnojenie niżej postawionych pracowników.

Żurnalistka przypomina tę bulwersującą sprawę, która zszokowała całe środowisko. W maju 2022 roku dobiegł kres współpracy między znanym dziennikarzem a koncernem Ringier Axer Springer Polska w związku z pojawiającymi się oskarżeniami o stosowanie przez niego mobbingu. Na portalu Wirtualnej Polski opublikowano artykuł, z jego treści wynikało, że prezenter telewizyjny, według relacji współpracowników rzekomo dopuszczał się nieakceptowalnych zachowań naruszających standardy i noszące znamiona mobbingu. Tomasz Lis wszystkiemu zaprzeczył, a PIP nie potwierdziła tych zarzutów, nie stwierdzono również żadnych nieprawidłowości w redakcji tygodnika opinii.

Rafał Kalukin na łamach Polityki utrzymywał, że wśród powodów odwołania Tomasza Lisa ze stanowiska miał znajdować się zarzut naruszania nietykalności cielesnej pracownicy. Prokuratura umorzyła sprawę z powodu przedawnienia.

Po tym w mediach pojawiły się opinie, że styl pracy naczelnego Newsweeka  zasadzał się na przestarzałych  metodach zarządzania z lat 90. Czy można to uznać za wystarczające uzasadnienie? Jaki zatem będzie pożądany model zarządzania, z pewnością oparty na nowoczesnych zaleceniach i przede wszystkim szanujący podmiotowość każdego człowieka. Pytania wciąż pozostaje otwarte.

Co więcej?
Paulina Januszewska demaskuje obłudny świat polskiego środowiska medialnego, jej oceny są ostre, ale uprawnione. Dziennikarka bazuje na własnych doświadczeniach, nadmienia o zmęczeniu, przeciążeniu obowiązkami i nieadekwatnymi wynagrodzeniami.

O szykanach i uprzedzeniach. O niewłaściwych praktykach szefów dużych redakcji.

Autorka daje upust nagromadzonym przez lata emocjom: frustracji, gniewu, złości, rozgoryczenia, trudno się dziwić.

Tu pojawia się moje pytania do Was, drodzy Czytelnicy: lubicie czytać reportaże? Sięgacie po publicystykę, czy wolicie raczej coś lżejszego i mniej obciążającego?



Brak komentarzy: