czwartek, 20 października 2022

In memoriam

Publikacja Kama. Historia życia Kamili Skolimowskiej stanowi kronikę dokonań wybitnej sportsmenki. Ale nie tylko, dostajemy również żywą opowieść o sympatycznej dziewczynie z sąsiedztwa, którą sukcesy nie zmieniły. I która odeszła za szybko, zbyt szybko... Kamila odznaczała się pogodnym usposobieniem, była też uparta i zdeterminowano na to, aby wiele osiągnąć.


Sukcesy, na które sumiennie pracowała, przychodzą szybko, bo już w młodym wieku Skolimowska, mając zaledwie czternaście lat, zdobyła złoty medal seniorskich mistrzów Polski, ustanawiając tym samym nowy, krajowy rekord kraju. Dziewczyna zadebiutowała w wioślarstwie i podnoszeniu ciężarów. Sportowe geny upomniały się o swoje, jej tata, Robert Skolimowski jest znanym sztangistą, olimpijczykiem z 1980 roku. Jeszcze przed ukończeniem osiemnastego roku życia zdobyła złoty medal na igrzyskach w Sydney.

Znakomitą zawodniczkę wspominają najbliżsi, rodzina, przyjaciele, partner życiowy. Swoimi wspomnieniami dzielą się również nauczyciele i wykładowy akademiccy, podkreślając, że dziewczynie samozaparcia i uporu nie brakowało.

Lekkoatletka uprawiająca rzut młotem oraz.... policjantka w stopniu sierżanta. Czym żyła Kamila Skolimowska? Co ją interesowało? Poznajemy ją od strony prywatnej jako miłośniczkę dobrej kuchni i ptasiego mleczka. Złota medalistka zaznała smaku zwycięstwa, ale też i goryczy porażki

O sportsmence powstała sztuka teatralna pt.: Ciało kobiety- młot w reżyserii Judith Depaule. Spektakl zaliczył klapę i szybko został zdjęty z afisza.

Autorzy reportażu biograficznego umiejętnie oddają naturę i charakter bohaterki, ale nie są to przesłodzone opowiastki. Mają raczej charakter słodko-gorzki. Na publikację składa się całe mnóstwo fotografii, na których widnieje Kamila w rozmaitych sytuacjach życiowych; zawsze roześmiana i pogodna tak jak na okładce głównej.

Lekkoatletka odeszła nagle, 18 lutego 2009 roku podczas zgrupowania w Portugalii. Przyczyną śmierci był zator płucny, jako skutek nierozpoznanej zakrzepicy, choć Kamila uskarżała się na bóle łydek, przewlekłe zmęczenie. Na nagrobku wyryto poruszającą inskrypcję: Odchodzimy wtedy, kiedy lepsi już być nie możemy.

Medalistka pośmiertnie odznaczona została Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Na końcu książki zamieszczono wykaz wyników sportowych Kamili Skolimowskiej. Tej biografii nie da się czytać bez emocji.

1 komentarz:

Jardian pisze...

Pamiętam tę sławetną Olimpiadę Marto :-) . Na uwadze zaś książkę będę mieć, pozdrawiam :-) .

Antypolska narracja pani Ochojskiej

Działaczka humanitarna słynie z tego, że nie szczędzi słów krytyki  obozowi władzy. Przeważnie są to wypowiedzi mocno kontrowersyjne oraz si...