niedziela, 16 października 2022

Baczyński: 'poeta o nucie dostojnej'

Tak o wybitnym przedstawicielu pokolenia Kolumbów pisał, początkowo nieprzychylny mu Tadeusz Gajcy.


Katarzyna Zyskowska, autorka poczytnych powieści biograficznych, tym razem powróciła wraz ze znanym poetą i jego rodziną. Krzysztof Kamil Baczyński, introwertyk pochodzący z inteligenckiego domu o silnych tradycjach literackich (ojciec pisarz i krytyk literacki, matka nauczycielka, autorka podręczników szkolnych), talent ''wyssał z mlekiem matki".

Młody poeta nie zaznał szczęścia: toksyczna matka Stefania umilająca życie synowej, dającej dobitnie do zrozumienia, co o niej myśli. Ale może było inaczej, może te kilka krótkich chwil czyniło go człowiekiem szczęśliwym. Między nimi idealista, dzierżący na swych barkach ciężar walki o Ojczyznę. Uprzykrzająca życie małżeństwu kobieta, w gruncie rzeczy była nieco sfrustrowaną i nieszczęśliwą kobietą, rozumiejącą swój błąd poniewczasie. Przynajmniej taki obraz pani Baczyńskiej wyłania się ze zbeletryzowanej opowieści pisarki.

Krzysztofowi Kamilowi przyszło zapłacić wysoką cenę. Była nią śmierć: przedwczesna i niesprawiedliwa. O ukochanej żonie pisał z wielką czułością i pietyzmem: Ty jesteś imię moje.

Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?

Każdy z bohaterów tej poruszającej opowieści rzeczywistość postrzegał inaczej, dostajemy do bólu szczere wspomnienia czy fragmenty twórczości Baczyńskiego, odpowiednio oznaczone w przypisach.

Żołnierz batalionu ,,Parasol'' ofiarę z życia złożył czwartego września 1944 roku, ginąc od kuli snajpera. Czy przeczuwał, że jego ukochana Basia zginęła trzy dni wcześniej? W poszukiwaniach syna nie ustawała Stefania Baczyńska, przekonując wszystkich i siebie, że Krzyś żyje, łudziła się do samego końca. Ostatecznie małżonkowie spoczęli w jednej, wspólnej mogile.

Lektura Szklanych ptaków jest porywająca, ujmuje realizmem, podobało mi się kilka kwestii, w tym między innymi spójność narracji i pogłębiony portret Baczyńskich. Będzie więc idealna na długie, jesienne wieczory. Okładka książki również przyciąga uwagę, ponieważ wplata w dramat nutę optymizmu. Oni są już razem. Krzysztof i Basia.

1 komentarz:

Jardian pisze...

Sięgnę :-) . Do tej pory pamiętam recytację "Białej Magii" na lekcji języka polskiego w ósmej klasie. Wiersz był do wyboru. Pozdrowienia Marto :-)

Antypolska narracja pani Ochojskiej

Działaczka humanitarna słynie z tego, że nie szczędzi słów krytyki  obozowi władzy. Przeważnie są to wypowiedzi mocno kontrowersyjne oraz si...