Ból, który nie istnieje? Czy człowiek może odczuwać coś takiego? Co na to medycyna? O tym za chwilę. Trzeba tu zaznaczyć, że tytuł opowieści zaczerpnięto z fachowego języka medycznego.
Bóle fantomowe
Ból, który nie istnieje? Czy człowiek może odczuwać coś takiego? Co na to medycyna? O tym za chwilę. Trzeba tu zaznaczyć, że tytuł opowieści zaczerpnięto z fachowego języka medycznego.
Bóle fantomowe
Nawet w ciemności można dostrzec światło. Trzeba tylko uwierzyć, że tam jest.
Recenzowana historia do najłatwiejszych nie należy ze względu na ładunek emocjonalny, jaki ze sobą niesie.
Poznajcie zatem losy wyjątkowej bohaterki, tylko pozornie pozostającej zwyczajną osobą. Wiemy, że kobieta zmaga się z szeregiem problemów: przeciążenie w opiece nad chorą matką daje znać o sobie. Czuje też, że rzeczywistość ją przerasta, w dodatku pojawia się ktoś z przeszłości. Córka schorowanej starszej pani waha się, ta relacja sporo ją kosztowała, co zrobi? Czy ów ma jeszcze jakiekolwiek szanse?
Kiedy doskwiera proza życia i codzienna egzystencja wypełniona niestającymi zmartwieniami staje się nieznośna.
Kobieta wciąż poświęca się dla innych, zapominając o własnych potrzebach i pragnieniach. Czy uda się jej wreszcie osiągnąć upragniony dobrostan?
Każde życie ma swoją moc. Ale żadna moc nie trwa wiecznie.
Co jeszcze możemy powiedzieć o tej nieodgadnionej postaci, dla której zawsze liczyło się dobro innych? Czy łatwo się z nią utożsamić i zrozumieć jej wybory? Czy przez dotychczasową postawę nie jest nam bliska?
Osnowa mocno osadzona w realiach, pokazuje rzeczywistość w zajmowaniu się schorowanym rodzicem i występującymi stanami depresyjnymi. Autorka umiejętnie oddaję głębię psychologiczną.
Nikt teraz z miłości się nie żeni, a już na pewno nie w naszych sferach.Autorka znakomicie oddała duszną aurę minionej epoki.
Atmosfera w willi możnego państwa pozostaje nieznośna, każdy z jej mieszkańców ma swoją część i to w niej się zatraca.
Każdy żył tutaj swoim światem, a najwięcej Aniela, która zanurzała się w świecie marzeń i błądziła między snem a jawą.
Jakie będą dalsze losy Anieli i Gustawa, wszak to dwie różne osobowości, przekonacie się, sięgając po tę historię. Oboje znaleźli się w niekomfortowej sytuacji, w osobistych sprawach zdecydowano za nich.
Perypetie pannicy z dobrego domu nie odbiegają o ówczesnych realiów, tu jest wszystko: oschłość relacji, brak zainteresowania domownikiem, odrzucenie. Kandydat do ręki bohaterki początkowo nie wzbudza sympatii czytelnika, jest arogancki i odpychający. Warto dać mu jednak szansę na bliższe poznanie.
Ewelina C. Lisowska przygotowała się do tematu, wie, o czym pisze, wykazuje się konsekwencją w budowaniu postaci. Język, którym posługują się bohaterowie, pozostaje adekwatny do czasów dziewiętnastowiecznych. Treść zawiera plastyczny opis zwyczajów, przypisy objaśniają poszczególne kwestie.
Jak myślicie, czy ten związek ma przyszłość? Czy Aniela i Gustaw dostaną szansę na zbudowanie czegoś nowego? W książce nie brakuje rozmaitych emocji, czekają Was niespodziewane, zaskakujące zwroty akcji.
RECENZJA PATRONACKA
Zagadnienia poruszane przez znaną nam już Iwonę Grądzką wymagają od czytelnika uważności oraz elementarnej wrażliwości. Jest w niej niezgoda na współczesny, hedonistyczny i obłudny świat zdominowany przez przemoc, również tę polityczną.
Autorka zalicza się do znakomitych obserwatorek życia społecznego, standardowym motywem w jej twórczości jest wszystko to, co przynosi moralny upadek człowieka: /Znawcy smaku/kontemplują smak życia/. Mowa tu przesadnym konsumpcjonizmie, próżności i libertyńskich zapędach. Narratorka przestrzega przed jałowością egzystencji.
W antologii otrzymujemy bogactwo środków stylistycznych, w tym metafor, wersy nie są długie, a układ tekstu schludny i przemyślany. Celem pisarki jest wzbudzenie refleksji w czytelniku na temat współczesnych wydarzeń. Tom Muzy Wojny świetnie wpisuje się w dorobek Iwony Grądzkiej, zbiór ten będzie protestem przeciw antywartościom panoszącym się w przestrzeni publicznej. Dobrym tego przykładem może być fragment utworu ,,Zlecenie na akt miłości'': /W Wenecji Casanova nie może opędzić się od zleceń/podań o miłość bezkresną w czasie zarazy/miłość na żądanie i na sprzedaż/.
Podmiot liryczny podkreśla kruchość, płytkość relacji: /Jedynie zamówienia na romans krótki, przelotny, ale gorący/znajdują potwierdzenie/.
One. Nauczycielki. Krzewicielki kultury polskiej i postaw patriotyzmu, często dyskryminowane i niedoceniane (tzw. Ustawa celibatowa). Z czym się mierzyły?
Kobieta powinna wyjść za mąż i zajmować się domem.
Dr hab. charakteryzuje dyskusyjne rozporządzenie Sejmu Śląskiego z 29 marca 1926 roku, które przyjęło się pod nazwą Ustawy celibatowej. Dokument przewidywał... zwolnienia nauczycielek mężatek. Od potencjalnych kandydatek wymagano statusu wolnego. Co ciekawe, obostrzenia te nie dotyczyły mężczyzn, o tym kontrowersyjnym zarządzeniu rzadko wspomina się w literaturze. Zapisy poparł prezydent Ignacy Mościcki starający się o poparcie dla rządów sanacyjnych; nakaz zniesiono w 1938 roku. Ustawa wywołała sprzeciw różnych środowisk, feministki krytykowano za brak solidarności i reakcji.
W jaki sposób to uzasadniano? Argumentacja do dziś wzbudza wątpliwości:
Każda kobieta mężatka należy do domu, jest kapłanką domowego ogniska, i tego powinna w pierwszym rzędzie pilnować.
A co z ciężarnymi edukatorkami? I na nie znalazł się ''sposób", kobiety te często oskarżano o... demoralizację wychowanków. Badaczka przywołuje multum świadectw potwierdzających taki stan rzeczy.
W jakiej pruderii wychowane są dzieci przez to społeczeństwo, skoro dla nich widok nauczycielki w ciąży jest powodem niezdrowej sensacji i nieprzyzwoitości.
Publikacja Potrzebne państwu polskiemu zawiera szerokie spojrzenie naukowe na kwestię praw i powinności nauczycielek w Drugiej Rzeczypospolitej. Dużo też wnosi do współczesnego, społecznego dyskursu o czasach minionej epoki. Struktura pracy jest przemyślana, badaczka docieka, oddaje głos bohaterkom. Całość uzupełniają aneksy, fotografie, zestawienia czyniące tę książkę jeszcze ciekawszą.