Nazwa nadana polskiemu promowi przez szwedzkich marynarzy ze względu na liczne awarie, przed ostatnią wyprawą było ich aż 26 !
''Jan Heweliusz'' dwukrotnie przewracał się podczas postoju w porcie, silniki odznaczały się wadliwą konstrukcją, system balastowy odmawiał posłuszeństwa. Ponadto prom zderzył się z rybackim kutrem, wspomniane incydenty nie skłoniły zatem nikogo z dowódców do refleksji nad stanem technicznym maszyny. Kto i dlaczego wydał zgodę na wypłynięcie ''Heweliusza''? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć dociekliwy Adam Zadworny w reportażu śledczym Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku.
Do tego szły jeszcze inne czynniki, przynajmniej tak utrzymuje dziennikarz. Mimo fatalnej pogody zapadła decyzja o wypłynięciu statku, siła wiatru wynosiła wówczas dwanaście stopni Beauforta, co oznaczało silny sztorm. Tragedia rozegrała się we wczesnych godzinach porannych na Morzu Bałtyckim u wybrzeży niemieckiej wyspy Rugia. Czy zlekceważenie złych warunków atmosferycznych przyczyniło się do dramatu promu?
Autor wnikliwie zbadał przyczyny katastrofy, analizując wszystkie zaistniałe okoliczności, unikając przy tym pochopnych wniosków i obalając masę teorii spiskowych. Adam Zadworny przestudiował ogrom dokumentów, raportów. Mamy tu fakty, daty, nazwiska, wydarzenia. Cała opowieść zasadza się na gruntownej kwerendzie akt sprawy, reporter wyczerpał temat.
Z wypadku ocalało jedynie dziewięć osób pośród 64 pasażerów, ,,Heweliuszem'' podróżowali przedstawiciele różnych narodowości: Polacy, Szwedzi, Norwegowie, Szwedzi, Czesi, Austriacy.
Każdy zapamiętuje obraz, który widzi oczami człowieka walczącego o życie.
Adam Zadworny przytacza przesłanki wpływające na zatonięcie ,,Jana Heweliusza", koncentrując się na dramacie załogi i pasażerów. Publicysta nie ocenia, nie upraszcza. Próbuje zrozumieć.
Innych łatwo zrozumieć, samego siebie nie.
Międzynarodowy alarm Mayday! Mayday! Mayday!
Sygnał oznaczający wezwanie pomocy na morzu, używany w łączności radiowej, zarówno morskiej, jak i lotniczej w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia. Komunikat nadawany jest trzykrotnie, ma pierwszeństwo przed innymi rozmowami radiowymi. Określenie wywodzi się z języka francuskiego m'aider=pomoc.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz