sobota, 2 lipca 2022

''Apostołka apostołów"

Tak określił pewną femme fatale (?) jeden z doktorów Kościoła,  św. Tomasz z Akwinu. Maria Magdalena. Kobieta nieprzeciętna, faworyta wielu pisarzy, dziennikarzy czy filmowców. Uwieczniona na obrazach przez wielu malarzy.

Nawrócona grzesznica, kobieta upadła, autorka czwartej ewangelii? Kim więc była najsłynniejsza uczennica Chrystusa? Skąd pochodziła?

Zajmująco pisze Paweł F. Nowakowski o korzeniach swojej bohaterki, nie pozwalając nudzić się czytelnikowi.

W obrządku prawosławnym jest ukazywana jako ta, która była świadkiem zmartwychwstania. Natomiast w Kościele rzymsko-katolickim utożsamiana z jawnogrzesznicą, która się opamiętała.

Jak na owe czasy, Maria Magdalena była osobą niezwykle majętną, zatem musiała się cieszyć mirem wśród lokalnego społeczeństwa. Przypuszcza się, że bohaterka opowieści Pawła F. Nowakowskiego pochodziła z Magdali, miejscowości zlokalizowanej wokół jeziora Genezaret. Mamy jednak pewien kłopot, ponieważ jej byt wskazuje się dopiero na XX wiek. Magdala (dosłownie: wieża/twierdza) wciąż stanowi przedmiot dociekań archeologów, historyków. Naukowcy dowiedli,  że była to znaczna pod względem powierzchni i zaludnienia osada. Słynęła z handlu i rybołówstwa, Józef Flawiusz notował, że Magdala była mocno zhellenizowana.

Czy Maria Magdalena jako kobieta zamożna mogła być właścicielką miasteczka? Mogła, wielce prawdopodobne, że tak było. Autor wskazuje na relację średniowiecznej mistyczki, błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich, która podawała, iż najokazalszy zamek miał znajdować się w posiadaniu ''apostołki apostołów". Ponoć ogromna zasobność finansowa  przyczyniła się do swawolnego trybu życia.

Zgodnie z przekazami historycznymi, ewangeliści, (głównie św. Łukasz) sygnalizują o uczennicach Jezusa dzielących się swym majątkiem.

Historyk rozprawia się z bzdurami zawartymi w rozmaitych publikacjach, obala mity, dziwne interpretacje (mit czwartej ewangelii, etc.). Nowakowski szanuje źródła, jest ostrożny w sądach, nie wysuwa kuriozalnych hipotez.

1 komentarz:

Jardian pisze...

I kolejna książka do przeczytania dla mnie Marto. Lubię takie pozycje :-) . Pozdrawiam :-) .

Nie taki diabeł straszny, jak go malują

Czyli rozważania o podręczniku do nauczania historii i teraźniejszości (przedmiot ten zastąpi wiedzę o społeczeństwie) pióra prof. Wojciecha...