środa, 21 stycznia 2026

PRL: dobrodziejstwo czy przekleństwo?

 


Oto jest pytanie iście hamletowskie, które od lat zaprząta umysły intelektualistów po obu stronach barykady politycznej. Okres ten podlega nieustannym sądom dokonywanym przez historyków, socjologów, publicystów. Czasy słusznie minione od lat są przedmiotem wielu badań naukowców, również tych europejskich. Jedno jest pewne: epoki tej nie da się zupełnie wymazać z chronologii dziejów, pamiętając, że nieboszczka Polska Ludowa była tworem o charakterze opresyjnym, dławiąca wszelkie przejawy niezależności.

PRL dał swoim rówieśnikom niepowtarzalne szanse wykształcenia i awansu. Jedni to doceniają, jak ów znany literat, który powtarza, że w niezmienionych okolicznościach ustrojowych pasałby, wzorem przodków, folwarczne krowy. Inni przemilczają. Jeszcze inni udają, że rozpoczęli życie jako dojrzali pogromcy komuny, a co wcześniej, to nie oni. Nikt jednak nie oddał zdobytego w Polsce Ludowej dyplomu ani innych benefitów. Ale wrażliwszych spośród tych, którzy zawrócili pociąg historii i stali się beneficjentami nowego politycznego rozdania, peerelowskie wykorzystane szanse uwierają jak cierń.
Sentymentalna podróż w czasie
Na kartach zajmującej opowieści Cierń szansy. Nie przepraszamy za PRL, Ewa Nowakowska powraca do młodzieńczych lat, wspominając ten czas z rozrzewnieniem.  Swoje doświadczenia konfrontuje z obecną sytuacją w naszym kraju, wnioski nie są zadowalające. Rozczarowała pisarkę demokracja i system sprawowania władzy, wydaje się, że nowe porządki nie spełniły jej aspiracji i oczekiwań. Ewa Nowakowska pisze wprost, co jej się nie podoba, ma nietuzinkowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Kontestuje czołowe zagadnienia społeczno-polityczne, buntując się przeciw narzucanej przez niektóre środowiska narracji.

W książce tej dziennikarka krytycznie ocenia przemiany ustrojowe, aktywność polityków, dla oddania emocji, posługuje się ironią, sarkazmem, dokonując rozliczeń. Treść przy tym utrzymana została w lekkim, dynamicznym, żywym tonie.

Spostrzeżenia Ewy Nowakowskiej bywają trafne i zasadne oraz warte odnotowania, są wyrazem jej mocno utrwalonych, lewicowych poglądów. W wywodach publicystka nie oszczędza nawet Instytutu Pamięci Narodowej, kategorycznie postulując jego likwidację. Autorka wytacza najcięższe działa, pisząc o jego rzekomych ofiarach, kwestionuje sens istnienia tejże arcyważnej instytucji, stanowiącej fundament demokratycznego państwa.




sobota, 17 stycznia 2026

Donald Trump: szansa czy zagrożenie dla współczesnej demokracji?

 

Odpowiedź na to pytanie nie będzie prosta i jednoznaczna ze względu na specyficzne cechy polityka i kontrowersyjne działania.

Kim pan jest, panie Trump?

Cyniczny populista i bezwzględny karierowicz? Czy oddany sprawie idealista? Demokrata czy autokrata? Jaka jest prawda?

Eliza Sarnacka- Mahoney w fascynującym studium indywidualnego przypadku Jak to się stało? Ameryka po wyborach, nie bawi się w dyplomację i nie szczędzi mężczyźnie zasłużonych słów krytyki.

Prezydentem USA został więc patologiczny kłamca, oszust i skazany przestępca. Człowiek pozbawiony empatii i bez wyrzutów sumienia. Jako polityk nie ma ani szacunku dla praw, ani dla Konstytucji [...].

Korespondentka wnikliwie analizuje kondycję amerykańskiego społeczeństwa, odwołując się do schyłku prezydentury Joego Bidena, która stała się nowym początkiem dla Donalda Trumpa. Biografia republikanina jest złożona, pełna niejasności i nierozwiązanych wątków.

Eliza Sarnacka- Mahoney z niezwykłym zaangażowaniem śledzi aktywność swojego bohatera. Jest w niej wyraźna niezgoda na ten rodzaj polityki, czemu daje wyraz. Autorka bywa dociekliwa, większość pytań nie pozostawia bez odpowiedzi, do tematu podeszła rzetelnie i obiektywnie.

Cokolwiek byśmy o Trumpie mówili, za jedno trzeba mu podziękować. Zmobilizował Amerykanów do głosowania po obu stronach politycznego spektrum, na skalę jakiej dawno tutaj nie oglądaliśmy.

Donald Trump  dotychczasową postawą i kontrowersyjnymi działaniami zaprzecza istocie demokracji. W krótkim czasie roztrwonił idee wolnościowe Ojców Założycieli.

Synteza nie zawiera nużących diagnoz, dziennikarka w plastyczny sposób obrazuje to, co się stało w Stanach Zjednoczonych.

Jako 47. prezydent USA Donald Trump będzie budował potęgę Ameryki, idąc na starcie celne niemal ze wszystkimi, nawet z sojusznikami.

Obywatele-tak przynajmniej wynika z lektury-są zaniepokojeni tym stylem sprawowania urzędu.

Nie ma wątpliwości, że między 21 czerwca a 21 lipca 2024 roku Ameryka doświadczyła wydarzeń jak z filmu, pokazujących historię, jakiej jeszcze nie było. 

Reportaż polityczny cechuje zwięzłość i analityczność, pozbawiony został suchych faktów i statystyki. Fachowość wywodów stanowi jeden z kluczowych walorów opracowania. Płynna, zwarta i skrupulatnie budowana narracja sprawia, że książkę pochłania się jednym tchem.

Publikacja Jak to się stało... winna stać się ważnym głosem w dyskursie na temat realnego zagrożenia dla swobód obywatelskich na całym świecie. Aktywność Donalda Trumpa zmierza w złym kierunku, stanowi przyczynek do eskalacji napięć. Są też złym sygnałem dla innych państw.

Dziennikarka przeprowadziła również cykl wywiadów z amerykańskimi analitykami, ekonomistami, będących uzupełnieniem treści.

 

czwartek, 15 stycznia 2026

O czym milczą wyznawcy Jehowy?

 

O zakazie noszenia krótkich spódnic, o braku możliwości wyrażenia własnej opinii. O życiu pod presją i permanentnej inwigilacji, o tym jest ta książka.

Czy reportaż w pełni odsłania kulisy działalności tego ugrupowania? Z teologicznego punktu spojrzenia, zapatrywania Świadków Jehowy są błędne i noszą znamiona herezji. Jaka jest prawda? Co tak skrzętnie ukrywają? Czy wyznawcy tej religii są sektą bezwzględnie podporządkowującą sobie innych, czy może jest zupełnie inaczej? Czy reportaż Jak rozbiłam szkło, w pełni odsłania kulisy działalności wspólnoty?

Oddajmy głos autorce:
 W świecie, w którym dorastałam, każdy aspekt życia był podporządkowany jasnym zasadom-wybór znajomych, przyjaciół, szkoły, zawodu, partnera życiowego [...]. Wszystko to zależało od instrukcji, które otrzymywałam od organizacji.

Jak wygląda funkcjonowanie w zbiorowości Świadków Jehowy, dowiemy się z recenzowanego reportażu autobiograficznego.

Rys historyczny

Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy (bo tak brzmi pełna nazwa) to organizacja o specyficznych praktykach i doktrynach. Ich koncepcje znacząco odbiegają od tych, które są powszechnie znane. Działalność wspólnoty zapoczątkował Charles T. Russell, inicjując powstanie grupy pod znamienną nazwą Badacze Pisma Świętego. W 1931 roku zostali przekształceni w Świadków Jehowy, dla odróżnienia ich od innych. Członkowie wyznania prowadzą działalność ewangelizacyjną w formie stacjonarnej i niestacjonarnej, bazując na własnej literaturze.

Dalsza ocena

Na łamach książki Tulia Topa dywaguje: 

Jakim sposobem stworzono taki system kontroli nad milionami ludzi? Jak to możliwe, że zostały opracowane uniwersalne zasady, którym pozostają posłuszni? Jak głęboko można wejść w umysł drugiego człowieka? Czy naprawdę da się kontrolować czyjeś myśli i zachowanie nawet wtedy, kiedy jest zupełnie sam? 

Ojciec i matka dziewczyny byli aktywnymi działaczami: 
Od kiedy pamiętam moi rodzice byli bardzo mocno zaangażowani w głoszenie i służbę na rzecz organizacji.

 Obiektywizm czy subiektywizm?

Bohaterka pisze o swoich niełatwych doświadczeniach, o kuriozalnych zasadach. Życie w tej  grupie podporządkowane zostało odgórnym, rygorystycznym wytycznym. Izolacja i kontrola. Zręczna manipulacja, niedorzeczne analizy i komentarze, narzucanie określonego sposobu myślenia.
Narratorka wzmiankuje o skali nadużyć wobec nieletnich, przywołując przypadki z Australii i Norwegii. Miał tam miejsce haniebny proceder tuszowania sprawy, a jedyną represją było odsunięcie od nauczania.

Operacja na otwartym sercu, czyli manipulacja odbywa się na kilku poziomach, głównie emocjonalno-finansowym.

Obejmuje:
  • epatowanie miłością: akceptacja, zrozumienie, życzliwość, empatia;
  • perswazja: argumentacja, nakłanianie, zachęta do zmiany dotychczasowych poglądów;
  • osaczanie: natarczywość, apodyktyczność, śledzenie, wzbudzanie nieuzasadnionego poczucia winy;
  • odrzucenie: wykluczenie, obmowa, agresja werbalna, arogancja, niechęć.
Struktura autobiografii Jak rozbiłam szkło. Moje dorastanie wśród Świadków Jehowy jest przemyślana i uporządkowana. Tulia Topa krok po kroku odsłania, jak wygląda życie w tej organizacji. Utrzymuje również, że Świadkowie Jehowy pomijają fakty dla siebie niewygodne. Kobieta twierdzi, że obowiązują tam podwójne standardy moralne i jawne naruszanie prywatności: 
Grupa, która mówi swoim członkom, co mają myśleć, jakie mają mieć przekonania i wchodzi głęboko w ich życie- bo nawet do małżeńskiego łóżka- nie respektując żadnych granic.

Autorka  przyznaje, że odejście od wyznawanej dotąd religii przyniosło jej znaczącą ulgę: 

Odkąd opuściłam szeregi Świadków Jehowy, w moim życiu i sposobie myślenia zaszły ogromne zmiany. Przez lata moją głowę wypełniały strach i wstyd-to one kontrolowały mnie i moje działania [...]. I widziałam przed sobą ideał, do którego miałam nieustannie dążyć.

Książka zawiera bonus, Tulia Topa podpowiada, w jaki taktowny sposób odmówić głosicielom. Udziela odpowiedzi na pytania typu: dlaczego Świadkowie Jehowy odmawiają transfuzji krwi? Dlaczego nie głosują i nie obchodzą urodzin? Kim są światusy? Dlaczego zrezygnowali z celebrowania świąt (nie zawsze tak było, jeszcze w 1926 r. obchodzili Boże Narodzenie).

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Śledztwo polonisty

AKT I

Współczesna Gdynia. Prestiżowa szkoła prowadzona przez Fundację Rycerzy Rozumu może pochwalić się wysokim poziomem nauczania i wyśrubowanymi wymaganiami wobec  wychowanków. Mocną stroną kadry pedagogicznej są kreatywność i nieszablonowe metody nauczania. W tej placówce nie ma miejsca na słabość... Do czasu. Pewnego dnia ta pozorna idylla zostaje przerwana. Co się stało?


W niewyjaśnionych okolicznościach znika jeden z uczniów placówki Miłosz, sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że chłopiec w zwyczajny sposób opuścił budynek. Wszystko wskazuje też na to, że ośmiolatek zna swojego oprawcę. Kto nim jest?

Do akcji wkracza policja, dokonując pierwszych aresztowań, wydarzenia przybierają dramatyczny obrót, gdy zostają odnalezione ubrania Miłosza.
Gdy raz wejdzie się w rzekę kłamstwa, trudno się z niej wydostać. Człowiek brnie i brnie, w końcu się oswaja i płynie z nurtem, uznając go za integralną część swojego życia.

Co się stało w szkole i poza jej obrębem? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć tytułowy bohater, Sylwester Cichy, mimo własnych problemów, prowadzi intensywne śledztwo w sprawie uprowadzenia ucznia. Sytuacja jest coraz bardziej zagmatwana, mury szkoły skrywają mroczne tajemnice. Nauczyciel angażuje się w poszukiwania zaginionego, prowadzą intensywne dochodzenie. Co odkryje?

Wszystkie okoliczności poznajemy z perspektywy narratora, pedagoga z wieloletnim stażem pracy. Mężczyzna zmaga się z traumatyczną przeszłością- zagadkowym zaginięciem ojca, czy wpadnie na nowy trop? Czy sprawa porwanego chłopca znajdzie swój szczęśliwy finał?

Choć fabuła utworu jest kasandryczna, to na szczęście Sebastian Imielski bywa oszczędny w drastycznych opisach. Doskonale za to łączy ze sobą kilka gatunków, mamy udane połączenie thrillera psychologicznego z kryminałem. Pisarz do samego końca trzyma w napięciu czytelnika.

AKT II

Jako że Polonista stanowi obszerną opowieść, został podzielony na dwa akty. Stanowi kontynuację zawiłych losów wszystkich bohaterów. W tej części na jaw wychodzą niechlubne fakty z życiorysu nauczycieli, wszystko zmierza ku rozwiązaniu zagadki. Tutaj też się sporo dzieje, pojawiają się nowe wątki będące uzupełnieniem aktu pierwszego.

Nie można tak kłamać. Nie można tak udawać. Świat tapla się w chaosie, jednak podstawy funkcjonowania społeczeństw są niezmienne. Zaufanie, uczucia, pragnienie bliskości i fundamentalny porządek w kontaktach międzyludzkich.

Fabuła wciąga od początku do końca, ta historia zdecydowanie zasługuje na uwagę.

Egzemplarz recenzencki, zdjęcie pochodzi ze strony Autora na FB.

piątek, 9 stycznia 2026

Dylematy władzy

 

W powieści Darii Hodowanej Dziedzic ciemności.

Arthur Cribler jest spodziewanym następcą tronu, mężczyzna snuje więc plany, co do swojej przyszłości. Rozważa wiele kwestii, w tym uwolnienie zbrodniarza Lorda Tenemura.

Czy każdy zasługuje na drugą szansę? Za swoje przewinienia Lord został uwięziony w Szkarłatnych Górach. Najbliższe otoczenie dziedzica nie akceptuje jego decyzji, dostrzegając w przestępcy realne zagrożenie dla przyszłości królestwa.

Co postanowi Arthur? Jaka będzie jego wola, czy sprzeciwi się rodzinie?

Dziedzic ciemności rozpoczyna się drobiazgowym opisem krainy, w której rozgrywa się akcja. Opowieść cechuje lapidarność, pisarka w miarę dobrze ujmuje istotę rzeczy. Fabuła oscyluje wokół tematu dorastania, samodzielności, odpowiedzialności za wybory i moralności. Rozdziały są krótkie, poświęcone z osobna każdemu z bohaterów. Całość jednak pozostawia pewien niedosyt.
Takie zamieszanie z powodu zwykłych urodzin. Czasem wolałbym spędzić je normalnie. Bez tego całego przepychu. Obserwowałem to wszystko z wysokiego położenia. Jakbym sprawował nad tym władzę. Może ucieknę.
Przyszły władca wyraża wątpliwości w sprawie skazanego: 
Podobno tamte czasy były zbyt traumatyczne i każde wspomnienie bolało, jakby żywcem palono. Zdaniem niektórych nawet bardziej. Dla mnie przeszłość nie miała aż takiej wagi. Z tego samego powodu nie miało znaczenia to, jak na niesprawiedliwą karę został skazany Tenemur. Nie chciałem, by za czasów sprawowania mojej władzy ludzi to spotykało. W końcu powinniśmy być bardziej cywilizowani niż ci z Ziemi.

Kim jest zatem nieodgadniony Lord Tenemur, że tak wielu się go lęka? Nikt nie zna jego prawdziwych personaliów, wiadomo jedynie, że nie zapisał się pozytywnie w przeszłości. Był srogi i okrutny, nie znał litości, wzbudzał strach w poddanych, aż nastąpił jego kres. Arthur jest zdecydowanie zbyt młody, aby pamiętać tamte mroczne czasy.


Moja ostateczna ocena: historia w niektórych momentach bywa nierówna, dynamika zamiera i robi się zwyczajnie nudno.

Współpraca recenzencka z Wydawnictwem AlterNatywnym.

---------------------------------------------------------------------------------------------

Autor: Daria Hodowana

Tytuł: Dziedzic ciemności

Gatunek: science fiction

Okładka: miękka

Wydawnictwo: AlterNatywne

Suma stron: 146

wtorek, 6 stycznia 2026

Mężczyzna, który nienawidzi kobiet

 

Dlaczego? Odpowiedź na postawione w tytule pytanie poznamy w najnowszej powieści Eweliny C. Lisowskiej pod enigmatycznym tytułem Zakazany mąż. To subtelny erotyk z nowymi dylematami, rozterkami bohaterów.

Poznajemy zupełnie nowe postaci, akcja osadzona została w czasach współczesnych. Aczkolwiek mentalność Elizy i Alberta przypomina tę z XIX wieku, naznaczoną konwenansami i ograniczeniami.

Utwór Zakazany mąż odsłania przed nami dzieje młodziutkiej uczennicy szkoły prowadzonej przez zakonnice oraz starszego znacznie od niej mężczyzny z problemami.
Co możemy o nich powiedzieć? Albert Broll to młodzieniec specyficzny, pełny sprzeczności i nieco pogubiony. Wmawia sobie wiele rzeczy, ponieważ nie potrafi uporać się z traumami przeszłości. Czy świeżo poślubiona żona mu tu ułatwi?

Zanim do tego dojdzie, dziewczyna zobligowana zostaje do podpisania restrykcyjnego dokumentu. Co zawiera Kodeks Postępowania? Kto wpadł na pomysł  jego powstania?
Uwięziony w pułapce przeszłości, żył od zawsze w tym wewnętrznym piekle, które nie chciało się skończyć.

Czy to jest nienawiść, czy jednak miłość?

Co takiego kryje się w przeszłości Alberta, że stanowi przeszkodę w relacjach z innymi? Targają nim silne emocje. Jaką ów skrywa tajemnicę. Dlaczego młodzieniec boi się bliskości i nie potrafi zaufać żadnej kobiecie? Czy ostatecznie Broll podda się uczuciu, któremu nie wolno było się narodzić? 
Miłość czasami bywa nierozsądna, nielogiczna i głupia. Ponoć dobiera ludzi na zasadzie kontrastów i przeciwieństw.

Skomplikowane relacje między Elizą i Albertem są pogłębione, dzięki czemu poznajemy ich prawdziwe uczucia: lęki, niepokoje, wewnętrzne rozdarcie. Oboje różnią się między sobą pod każdym względem, mają inne doświadczenia życiowe, inaczej postrzegają świat, o czym innym marzą. Wiele ich dzieli, ale też sporo łączy? Co takiego?

Nie mogła przecież wiedzieć, że w środku czuł ogień pragnienia, którego nie potrafił niczym ugasić, odkąd po raz pierwszy ją zobaczył.

 Czy mężczyzna otworzy wreszcie się przed żoną?

Książka sklasyfikowana została jako erotyk, ale ta jednak nie stanowi istoty fabuły, raczej ją uzupełnia.
Opowieść Zakazany mąż stanowi zapowiedź nowej serii pt.: Miłosny Hiatus.

Współpraca recenzencka.

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Przydatne informacje o książce:

Autor: Ewelina C. Lisowska

Tytuł: Zakazany mąż

Forma: e-book

Gatunek: literatura obyczajowa

Wydawnictwo: Romanse

Suma stron 315

sobota, 3 stycznia 2026

Uwaga: żółty alert

 

Twoje dotychczasowe działania w Internecie okazały się nieskuteczne? Od dziś to się może zmienić! Poznaj przyczyny takiego stanu rzeczy. Sięgnij po książkę, jeśli:

  • chcesz się dowiedzieć, na czym polega audyt marketingowy;
  • zamierzasz poprawić swoją aktywność w sieci i zyskać nowych, aktywnych odbiorców, a dotychczasowe metody zawiodły;
  • planujesz zbudować stabilną markę własną.
Publikacja Audyt marketingowy. Jak go przeprowadzić, jest interesująca pod względem graficznym i merytorycznym. Najważniejsze zagadnienia wytłuszczono wyraźną czcionką.

Czym jest strategia marketingowa? I dlaczego odgrywa istotną rolę w projektowaniu marki własnej? Jak zaplanować komunikację marketingową w social mediach? Co to jest content marketing? Dlaczego warto przeprowadzić audyt? Ano, dlatego, żeby poznać słabe i mocne strony w budowaniu wizerunku.
Każdy z rozdziałów w pełni wyczerpuje temat, poruszane kwestie są podane w atrakcyjnej, przystępnej formie.

Poradnik zawiera multum wartościowych i konkretnych informacji schludnie wydanych, pozbawionych pretensjonalności i mentorskiego tonu. Autorzy dzielą się z czytelnikami swoją wiedzą i doświadczeniem, podpowiadają, na czym powinniśmy się skoncentrować.

Moim zdaniem na rynku wydawniczym brakowało takiego rzetelnego opracowania, które w zwięzły sposób omawiałoby wszystkie wymienione wcześniej aspekty, bez nadęcia i naukowego żargonu.

Jak prowadzić efektywne działania marketingowe i wyróżnić się na tle konkurencji. Działając w mediach społecznościowych, niejednokrotnie zastanawialiśmy się, w jaki sposób osiągnąć założone cele. Teraz już nie musimy, dzięki książce porządkującej podstawowe sprawy.

Na  zawartość książki składają się spostrzeżenia znawców tematyki wynikające m.in. z obserwacji popularnych kanałów.
Dlaczego warto?
  • Bo dostajesz unikatowe materiały z zaleceniami, zawsze możesz do nich wrócić;
  • Bo masz niepowtarzalną okazję zweryfikowania własnych priorytetów i ewentualnego ustalenia ich na nowo;
  • Bo możesz zwiększyć swoją kreatywność i potencjał.
I może najważniejsze: liczy się Twoja pasja i zaangażowanie.

Współpraca recenzencka.