- Weekendowa stolica literatury
- Niepowtarzalna atmosfera
- Pozytywne emocje
Geneza terminu zimna wojna
Fidel Castro, którego pociski miały chronić nadal żył, miał się dobrze i sprawował władzę w Hawanie jeszcze długo po tym, jak ze sceny zeszli Kennedy, Chruszczow, a nawet sam Związek Sowiecki.
Autor przypomina o tzw. luce wywiadowczej, mającej trwać dwa tygodnie, jego zdaniem była to czysta fikcja. Tymczasem w Wiedniu Chruszczowowi udało się skutecznie przestraszyć amerykańskiego przywódcę.
John Lewis Gaddis odświeża fakty, podając je w atrakcyjny, luźny sposób. Treść uzupełniają przejrzyste mapy, obrazujące ówczesną sytuację geopolityczną. Doktryna Trumana, plan Marshalla.
RECENZJA PATRONACKA
Wyśmienicie sportretowana przez Iwonę Grądzką, znaną już moim czytelnikom. Przepiękna okładka zachęca do sięgnięcia po ten esencjonalny zbiór tekstów. Kolejnym niewątpliwym walorem poematów jest ich lapidarność, w której zawiera się wszystko, co istotne.
Tytuł zbioru, zamierzenie lub nie, nawiązuje do poglądów mistyków chrześcijańskich. Tu na myśl przychodzi św. Jan od Krzyża. W jednej ze swoich prac pisał: Noc ciemna jest synonimem duchowego procesu.
Demon jawi się tu jako symbol rozterek wewnętrznych, zwątpienia, ale i kryzysu egzystencjonalnego, przynoszącego ukojenie.
Zdrada. Kłamstwo. Konfrontacja z własnymi wyobrażeniami.
W ostatnich latach sporą popularnością cieszą się opracowania mające z założenia ukazać podwójne standardy występujące wśród dostojników Kościoła katolickiego. Publikacje te na ogół cechuje prosty, bulwarowy język, a intencją ich autorów jest wzbudzenie u odbiorcy negatywnych emocji. Szczególnie gdy stwarza się pozory wiarygodności i przywołuje relacje świadków, przeważnie anonimowe.
Znaczna część bohaterów reportażu Artura Nowaka Plebania już nie żyje, nie mogą więc w żaden sposób ustosunkować się do wysuwanych zarzutów. To główny mankament tych dziwacznych wywodów.
Co dostajemy w książce, która swoją premierę miała w zeszłym roku? Historie orgii, wynaturzonych praktyk seksualnych, degrengolady moralnej rujnującej i tak nadszarpnięty autorytet tej instytucji. Wydarzenia rozgrywają się w różnych parafiach na terenie Polski.
W dzisiejszej recenzji chciałabym się jednak skoncentrować na ''nowych'' oskarżeniach kierowanych w stronę dwóch kardynałów odgrywających kluczową rolę w dziejach Polski: Adama Sapiehy i Karola Wojtyły. To, co napisał autor, wymaga komentarza. Otóż znany prawnik pozwolił sobie wysunąć antynaukową hipotezę o rzekomym homoseksualizmie obu wymienionych hierarchów.
Czy prawdą jest to, o czym mówi się od lat [gdzie?kiedy- przyp.mój], że polskiego papieża z homoseksualizmu <leczyła> Wanda Półtawska?Wprawdzie publicysta powołuje się na ustalenia kogoś innego, w dalszej części książki rozwija ten wątek.
W Watykanie- a wiem, że również w Krakowie-szeptano na temat jego związku [JPII] ze Stanisławem Dziwiszem oraz <leczeniu> z homoseksualizmu, które miała prowadzić na papieżu jego przyjaciółka Wanda Półtawska.
Zarzutów wobec przedstawionych treści jest więcej. Pisarz wzmiankuje o domniemanych praktykach seksualnych Księcia Niezłomnego:
Kazał rozbierać się klerykom do naga [...].
Resztę wulgarnych opisów Wam oszczędzę.
Czy jedną z ofiar Adama Sapiehy był jego pupil Karol Wojtyła?
Autor, zdaje się, chyba zapomniał o rzymskiej maksymie in dubio pro reo, będącej fundamentem procesu karnego. Mężczyzna nie dochował staranności badawczej: fatalna krytyka źródeł, przyjmowanie wszystkiego bezkrytycznie, za pewnik. Duży minus za brak odsyłaczy.
RECENZJA PATRONACKA
Zakłamanie, nienawiść, przemoc
RECENZJA PATRONACKA
Czy zdarza się Wam sięgać po lekturę zachęcającą do zatrzymania się na moment w tym nieco zwariowanym świecie i wejrzenia w głąb siebie?
Był w kościele. Ławka, na której siedział, miała kolor pięknego hebanu. Przed nim stał równiutki rząd takich samych. Ta była ostatnia.
Postacie wykreowane w opowieści pisarki konfrontują się ze swoimi doświadczeniami, prowadzą rozważania z własnym sumieniem. Dokonują rozrachunku z przeszłością, czy możemy mówić o swoistym katharsis? I co wspólnego z tym wszystkim ma pozornie zwyczajna ławka?
Czasem w życiu jest tak, że trzeba zakończyć jeden etap, żeby zaczął się drugi, nawet jeśli to bardzo boli.
Symbolika ławki
Ławka jako metafora wątpliwości, rozdarcia, zagubienia bohaterów znajdujących się na rozdrożu. Wszyscy oni są pełni sprzeczności, konfliktów wewnętrznych, ich życie zaczyna się coraz bardziej komplikować. Do głosu zaczynają dochodzić emocje, poczucie krzywdy, niesprawiedliwości. A może też i sumienie przypomina niektórym o ich niecnych sprawkach.
Coraz częściej narzucającej społeczeństwu określony sposób postępowania, m.in. w kwestiach konsumenckich czy sympatiach politycznych. Wedle klasycznej definicji:
Sztuczna inteligencja potrafi naśladować ludzkie zdolności poznawcze, takie jak uczenie się, rozwiązywanie problemów, podejmowanie decyzji. Bywa wykorzystywana w niewłaściwy sposób, przecząc zasadom współżycia społecznego.
Czy jest się czego obawiać? AI stanowi zagrożenie w życiu obywateli przez tworzenie fake newsów, spreparowanych nagrań wprowadzających w błąd opinię publiczną. Raport Resamble (2025) pokazuje, że 68 procent sfabrykowanych materiałów trudno odróżnić od tych rzetelnych, prawdziwych.
Tymczasem pojawia się pytanie, z czym przyjdzie się zmierzyć naszemu bohaterowi?
Stałem się jednym z nich- partyzantów sennego miasta, stróży nocy, ludzi, którzy szli spać, dopiero gdy niebo robiło się różowo-pomarańczowe i wreszcie wstawało słońce.
Czułem się jak przegryw. Bez kobiety, bez stałej pracy, bez perspektyw. No bo kto chciałby założyć rodzinę czy nawet firmę z gościem, który żyje jak zombie.
Nie możemy żyć bez relacji z innymi ludźmi. By je rozwiązywać i utrzymywać, niezbędna jest wiarygodność.